W opublikowanej niedawno szerokiej strategii rozwoju Łódzkiego Klubu Sportowego podkreślono przede wszystkim, że klub ma do siebie przyciągać kibiców i sponsorów. W związku z tym, ŁKS przygotował kilka ciekawych rozwiązań, m.in. znajdujące się na stadionie witryny informacyjne i kody QR odsyłające do aktualnych ofert klubu, sklepu czy cateringu, projekt „Przyjaciel ŁKS”, nowości w sklepie U2 ŁKS Store, czy „ŁKS od małego”.
To wszystko kosztuje bardzo dużo pracy i na pewno nie od razu będzie na spektakularnym poziomie. Ale spokojnie, krok po kroku. ŁKS pokazuje, że ma na siebie organizacyjny plan.
Jedyne, co może niepokoić, to dość częste używanie zwrotu „chcemy” i innych podobnych:
- „Chcemy regularnie dzielić się z Wami efektami działań”
- „Chcemy także ułatwić dostęp do informacji związanych z dniem meczowym”
- „Nasz stadion ma tętnić życiem nie tylko w weekendy”
- „Chcemy, by opinia kibiców była naszym stałym drogowskazem”
- „Chcemy być obecni w życiu lokalnej społeczności”
- „Chcemy regularnie odwiedzać łódzkie placówki edukacyjne”
- „Ma to być inicjatywa biznesowa”.
Oczywiście mieć plan i jasno wytyczone ścieżki to podstawa, fundament. Bez tego ciężko o realizację. Z drugiej strony, wielokrotnie już słyszeliśmy o tym, że stadion ŁKS-u ma tętnić życiem nie tylko w dni meczowe, że przedstawiciele drużyny będą częściej odwiedzali szkoły i przedszkola, albo że klub będzie się rozwijał pod względem biznesowym i sponsorskim. I niewiele z tego udało się zrealizować.
Trzeba jednak wierzyć, że osoby, które są obecnie w klubie znają się na swojej pracy i efekty ich działań będą widoczne prędzej niż później. Być może przy al. Unii powstał solidny zespół ludzi, którzy będą działali sprawniej od swoich poprzedników.
Pierwszy test dla kibiców ŁKS-u
Wielkie plany i marzenia spełzną na niczym, jeśli ŁKS-owi nie pomogą kibice. I nie mówię tu o wielkim wsparciu finansowym czy poświęcaniu życia dla klubu. Mówię o kupowaniu biletów i przychodzeniu na domowe mecze, braniu udziału w wydarzeniach oraz ankietach organizowanych przez klub i stosownym zachowaniu w mediach społecznościowych.
Przed kibicami ŁKS-u dwa wielkie sprawdziany w ciągu kilku dni. Pierwszy już dzisiaj (11 lutego) związany z dużym eventem pod nazwą „Dzień Ełkaesiaka”. To kilkugodzinne wydarzenie, skierowane do wszystkich, którzy żyją ŁKS‑em na co dzień i chcą poznać klub od środka. To nie tylko okazja, by spotkać swoich idoli z boiska, ale także by poznać nowości produktowe, szczegóły dotyczące nowego projektu skierowanego do przedsiębiorców oraz elementy klubowej strategii sprzedażowej i komunikacyjnej. W U2 ŁKS Store powinno zaroić się od kibiców.
Podobnie zresztą, jak na najbliższym domowym meczu z Chrobrym Głogów. Jeśli fani ŁKS-u obleją chociaż jeden z tych dwóch testów, absolutnie usprawiedliwione będzie, jeśli wśród pracowników klubu pojawi się niepewność i pytanie: „Dla kogo my to robimy?”. Oby do tego nie doszło i za tydzień wszyscy przy al. Unii wszyscy widzieli sens żmudnej, ale i satysfakcjonującej pracy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.