Magic touch, czyli asysty Widzewa [TOP5]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Magic touch, czyli asysty Widzewa [TOP5] - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaNie byłoby większości goli bez asyst. Niektóre, tak jak bramki, potrafią być piękne. A czasem nawet piękniejsze od samych trafień. W czwartek zaprezentowaliśmy nasz subiektywny ranking najładniejszych jesiennych goli Widzewa. Teraz czas na asysty, czyli podania, które otwierają strzelcom drogę do bramki.

Nie byłoby większości goli bez asyst. Niektóre, tak jak bramki, potrafią być piękne. A czasem nawet piękniejsze od samych trafień.

W czwartek zaprezentowaliśmy nasz subiektywny ranking najładniejszych jesiennych goli Widzewa. Teraz czas na asysty, czyli podania, które otwierają strzelcom drogę do bramki. Oczywiście nie wszystkie padają po podaniach któregoś z kolegów. Czasem strzelec popisuje się indywidualną akcją albo wykorzystuje błąd rywali. W przypadku Widzewa w tym sezonie też tak było, żeby przypomnieć, chociażby przedostatni w tym roku gol, czyli trafienie Kamila Cybulskiego w meczu ze Stalą Mielec.

W Widzewie nie ma piłkarza, który specjalizowałby się w asystach. Kilku piłkarzy ma po dwa kluczowe podania. To Fran Alvarez, Antoni Klimek, Samue Kozlovsky, Marcel Krajewski oraz Imad Rondić. Na tej liście brakuje Sebastiana Kerka, po którego dwóch pociskach z rzutów rożnych Widzew zdobył dwa gole w meczu z Motorem Lublin. Jedna bramka padła jednak po trafieniu samobójczym, a wtedy PKO Ekstraklasa asyst nie zalicza, co uważamy za błąd. Okradziony z asysty został też m.in. Hilary Gong, którego podanie w meczu z GKS-em Katowice wykończył Imad Rondić. Po drodze piłkę dotknął jednak jeden z rywali.

Kto najlepszym asystentem w PKO Ekstraklasie?

Po jesieni liderami asyst są Erik Janża z Górnika Zabrze oraz Benjamin Kallman z Cracovii. Obaj mają ich po siedem. Kilku piłkarzy ma na koncie po pięć podań otwierających drogę do bramki. To m.in. Kamil Grosicki z Pogoni Szczecin, znany z ŁKS-u Jan Grzesik, obecnie broniący barw Radomiaka Radom, były widzewiak, a dziś gracz Jagiellonii Białystok Kristoffer Normann Hansen, a także dobry znajomy trenera Daniela Myśliwca Bartosz Wolski z Motoru Lublin. Szkoleniowiec Widzewa chciał go zresztą latem sprowadzić do swojej drużyny - łódzki klub złożył oficjalne zapytanie - ale nie wyszło.

Skoro na półmetku rozgrywek są piłkarze, którzy na koncie mają po siedem asyst, to może wygrany w tej klasyfikacji będzie miał ich więcej na koniec sezonu, niż zwycięzcy poprzedniej edycji. Wtedy najwięcej - po dziesięć - kluczowych podań mieli Grosicki oraz Kacper Chodyna i Dominik Marczuk. Ten drugi zapracował sobie na transfer do Legii Warszawa, a ostatni awans do reprezentacji Polski oraz i jeszcze wyjazd do Ameryki.

Z widzewiaków w sezonie 2023/2024 najlepszy był Bartłomiej Pawłowski, autor pięciu asyst.

Jeszcze sezon wcześniej, kiedy Widzew był już w elicie, klasyfikacją wygrał Lukas Podolski (dziewięć). Z łódzkiej drużyny znów wyróżnił się Pawłowski (4), a także Patryk Stępiński i Ernest Terpiłowski (po cztery). Widać więc, jak bardzo czerwono-biało-czerwonym przydałby się Pawłowski.

Ale wróćmy do obecnych rozgrywek. Wybraliśmy pięć naszym zdaniem najładniejszych asyst.

5. Antoni Klimek w meczu z Cracovią

To właściwie nie jedna, a dwie asysty. To było prawdziwe wejście smoka. Klimek wszedł na boisko w 70. minucie przy stanie 1:1 i już po chwili idealnie wyłożył piłkę Franowi Alvarezowi. W doliczonym czasie gry 22-latek obsłużył jeszcze Imada Rondicia i Widzew wygrał 3:1.

4. Samuel Kozlovsky w meczu z Zagłębiem Lubin

I znów dublet. Tym razem po słowacku. Lewy obrońca łódzkiej drużyny posłał dwa długie podania na dług słupek do Jakuba Sypka, a ten dwa razy pokonał bramkarza. To były piękne mierzone podania.

3. Sebastian Kerk w meczu z Motorem Lublin

O pociskach Niemca wspomnieliśmy już wyżej. Kerk pokazał, jak powinno się wykonywać kornery. Najpierw ustrzelił Samuela Mraza, a po chwili Imada Rondicia.

2. Imad Rondić w meczu z Radomiakiem

Nie podejrzewaliście pewnie, że Bośniak może znaleźć się w tej klasyfikacji. A jednak. Zasłużył po tym pięknym prostopadłym zagraniu do Frana Alvareza. Wyobrażamy sobie odwrotną sytuację, ale jak widać, czasem piłka potrafi zaskoczyć.

1. Fran Alvarez w meczu z Legią Warszawa

Żeby podać tak, jak Hiszpan do Sebastiana Kerka, trzeba mieć instynkt, refleks i umiejętności. Alvarez przechytrzył obronę i bramkarza Legii i Niemcowi pozostało dołożyć nogę.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo