Mecz o 6 punktów w Szczecinie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Mecz o 6 punktów w Szczecinie - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: Widzew Łódź - Pogoń Szczecin

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaChyba nikt nie ma wątpliwości, że zawodnicy, którzy są w kadrze Widzewa, mają dużo piłkarskiej jakości. Wciąż jednak jej nie pokazują. W Szczecinie muszą, bo czas się powoli kurczy, a miejsce w tabeli nie poprawia.
reklama

Po remisie z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza i po wygranych z Arką Gdynia i Górnikiem Zabrze Pogoń awansowała na 10. miejsce w tabeli, oddalając od siebie widmo spadku. Ale tabela wciąż jest płaska, nad strefą spadkową Duma Pomorza ma tylko 4 punkty przewagi, a to nie jest dużo. Dwa nieudane mecze i można znów obawiać się najgorszego. 

Nowi zadebiutują z Widzewem

Na pewno jednak Pogoń jest na fali, chociaż jeśli chodzi o grę, to wciąż nie ma szału. Ale punkty są, a to w tej chwili najważniejsze. Lepsza gra ma przyjść - w klubie w to wierzą, m.in. dzięki wzmocnieniom na ostatnią chwilę. - Sądzę, że to było dobre okienko. Dostaliśmy zawodników na pozycje, na które potrzebowaliśmy. Wierzę, że będziemy teraz bardziej konkurencyjni na większości pozycji i bardziej konkurencyjni w tej lidze. Może to okienko nie było perfekcyjne, ale generalnie dobre - twierdzi trener Thomas Thomasberg.

reklama

Do jego zespołu dołączyli zimą m.in. Kellyn Acosta, Mads Agger, Karol Angielski, Filip Cuić, Attila Szalai oraz Igor Brzyski. Kilku z nich ma szansę na debiut w nowych barwach właśnie w sobotnim meczu z Widzewem.

On też ma dobrą serię, bo jest po wygranej z Wisłą Płock i remisie z Cracovią. Cieszą dwa mecze na zero z tyłu, ale miejsce wciąż jest fatalne, bo przedostatnie. Ze strefy spadkowej uciec można tylko dzięki wygranym. A w tym sezonie czerwono-biało-czerwoni już w Szczecinie wygrali, tyle że w Pucharze Polski. - Oczywiście pamiętam tamten mecz. Był dla nas ciężki. Zwłaszcza że szybko straciliśmy gola. Zawsze pierwszy gol w meczu jest istotny i tak też było tym razem. Mieliśmy problem z kreowaniem sytuacji. W tej lidze bardzo ciężko trzeba pracować, aby dostać nagrodę. Czeka nas ciężkie spotkanie. Ta liga jest bardzo ciasna i każdy mecz dużo może zmienić. Widzew na pewno zagra inaczej, bo zmienił im się zespół - mówi trener Portowców.

reklama

Thomas Thomasberg sporo na konferencji mówił o rywalu z Łodzi. - Mają dobrych piłkarzy. Jest tam wielu nowych zawodników. Są bardzo mocni indywidualnie. Czasem drużyna potrzebuje czasu, aby się zgrać, gdy ma tylu nowych zawodników. Tak jest chyba w ich przypadku i to miało miejsce w naszej drużynie. Ostatnie mecze pokazały, że idą w dobrym kierunku. W ofensywie mają wielu mocnych zawodników. W defensywie to z kolei jeden z zespołów, który według statystyk pozwala rywalom na stwarzanie najmniejszej liczby okazji. Ja jednak spoglądam ciągle na nas i uważam, że jeśli zagramy na odpowiednim mentalu drużynowo i indywidualnie, to będziemy stwarzali im problemy - powiedział.

I dodał, że sporo wie o Widzewie i o tym, jak gra. - Doskonale wiem, jak oni grają. Wiem, jakich mają zawodników, ale bardziej poruszam się po pozycjach, nie nazwiskach. Wiem, jak grają ich obrońcy i skrzydłowi. Obaj skrzydłowi są bardzo szybcy. Znam ich duńskich zawodników. Lerager był dużą gwiazdą w Danii, zdobywał mistrzostwo kraju i grał w Lidze Mistrzów. Ściągnęli dodatkowo w tym tygodniu lewonożnego stopera, Kapuadiego. Spodziewamy się, że zagra przeciwko nam. Nie mówię wam czasem o konkretnych nazwiskach, bo nie chcę ich przekręcać. Wolę mówić o pozycjach, by to lepiej wyglądało.

reklama

W Widzewie jest jakość, ale wciąż ukryta

W Widzewie cały czas liczą na to, że drużyna, która z pewnością ma jakość, "odpali" i zacznie grać na miarę oczekiwań i kwot, jakie wydano na piłkarzy. Piotr Burlikowski, szef pionu sportowego w klubie, stwierdził dwa dni temu, że w klubie jest im wstyd za miejsce, jakie zajmuje zespół. Jedynie wyjście, by iść w górę, są zwycięstwa. To już musi zacząć się dziać, bo sytuacja jest trudna, a z każdą kolejną kolejką coraz trudniejsza.

W Szczecinie Widzew zagra bez Mariusza Fornalczyka, a najpewniej też bez Angela Baeny. Zastanawia obsada środka defensywny, bo przecież przyszedł Seteve Kapuadi. Chyba nie na ławkę, to byłoby nielogiczne. Do składu wróci na pewno Sebastian Bergier.

Trener Igor Jovićević stwierdził na konferencji, że to mecz o 6 punktów. To oczywiście przenośnia, ale dużo w tym prawdy. Wygrana Pogoni pozwoli jej uciec od Widzewa i strefy spadkowej na 7 punktów, zwycięstwo Widzewa zbliży go do rywali na punkt. To więc niewiarygodnie ważny pojedynek. Tym bardziej że w piątek po komplet sięgnął Piast Gliwice, który wygrał z Cracovią. Z kolei jeden punkt wywalczyła Arka Gdynia, która zremisowała w derbach Gdańska z Lechią.

reklama

Pogoń Szczecin - Widzew Łódź, sobota, godzina 14.45.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo