Dziwaczny sezon
Już w sobotę zakończymy sezon 2025/2026. Chyba nikt nie przypuszczał przed jego startem, że będzie on tak zwariowany i zaskakujący. Ostatnia kolejka zapowiada się wyśmienicie, bo wciąż jest klika klubów, które mają o co walczyć. Dla kibiców Widzewa najważniejsze jest oczywiście utrzymanie ich drużyny. By tak się stało trzeba pokonać Piast Gliwice. Możliwe jest też utrzymanie mimo braku wygranej, ale trzeba będzie liczyć na brak zwycięstwa Lechii w Niecieczy.
Dwóch spadkowiczów już znamy. To Bruk-Bet Termalica i Arka Gdynia. Gdynianie mogli jeszcze przedłużyć swoje szanse w miniony poniedziałek, ale przegrali u siebie właśnie z Termalicą 2:3. Decydujący gol padł w doliczonym czasie gry. Niecieczanie, którzy z ligi spadli jako pierwsi, mogą więc w ciągu kilku dni pociągnąć ze sobą dwa kolejne zespoły. Z Arką już to zrobili, a w sobotę mogą to powtórzyć z Lechią. Niezła historia.
Mocni spadkowicze
Wygrana Bruk-Betu nie jest czymś nieprawdopodobnym. Podopieczni Marcina Brosza w przekroju całego sezonu może i byli słabi, ale daleko im do spadkowiczów takich jak ŁKS sprzed kilku sezonów, na którego grę naprawdę momentami ciężko było patrzeć. Niecieczanie potrafili wygrywać też efektownie jak np. w Białymstoku z Jagiellonią, gdzie zwyciężyli aż 4:0. O tym, że to wcale nie jest tak słaba drużyna świadczy choćby liczba punktów. Termalica ma ich 31., a może skończyć nawet z 34. Odkąd Ekstraklasa liczy 18. zespołów, żaden zespół, który zajął na koniec sezonu ostatnie miejsce w tabeli, nawet nie zbliżył się do takiej liczby punktów. Najwięcej miały Górnik Łęczna w sezonie 2021/2022 i Puszcza w sezonie 2024/2025 - po 28. punktów.
Kolejne w tabeli Arka i Lechia mają na kolejkę przed końcem 36. i 38. oczek. Przed rokiem dorobek na tym poziomie dawał utrzymanie. Odkąd liga się powiększyła, za bezpieczny próg utrzymania uważa się 42. punkty. Do tej pory nigdy nie był on jednak faktycznie konieczny. Najwięcej oczek potrzebnych do utrzymania było w sezonie 2022/2023 i 2023/2024 - 38. punktów. W tym roku faktycznie te 42. punkty mogą być niezbędne.
To jak nietypowy był to sezon pokazuje też dorobek mistrza Polski. Lech obronił tytuł zdobywając do tej pory 59. punktów. Maksymalnie skończy więc z 62. oczkami. To najmniejsza zdobycz mistrza kraju od lat. Podobny bilans miała Jaga, która wykręciła 63. punkty. Jednak z reguły mistrz zdobywał powyżej 70 punktów. Czy to znaczy, że Lech jest rzeczywiście słabym mistrzem? Nie. Grał najrówniej ze wszystkich i zwyczajnie na tytuł zasłużył, ale jego zdobycz punktowa pokazuje jak wyrównany był to sezon.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.