Napastnik ŁKS-u czekał na to prawie półtora roku

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Napastnik ŁKS-u czekał na to prawie półtora roku - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: Andreu Arasa w sezonie 2024/2025

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaBlisko półtora roku Andreu Arasa czekał na gola w barwach ŁKS-u Łódź. Wszystko przez problemy zdrowotne, które wyeliminowały go z gry na długie miesiące. Pokazał, że warto było na niego czekać.
reklama

ŁKS znów ma pociechę z Andreu Arasy

ŁKS Łódź pokonał w poniedziałek Polonię Warszawa w 24. kolejce Betclic 1 Ligi. Dla podopiecznych Grzegorza Szoki było to bardzo ważne zwycięstwo, które powinno jeszcze bardziej uskrzydlić biało-czerwono-białych podczas ostatnich 10 meczów tego sezonu zasadniczego. W sumie Łodzianie zdobyli 10 punktów na 15 możliwych w 2026 roku. Co ciekawe aż dziewięć na wyjeździe. Na Stadionie Króla wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo w rundzie wiosennej.

reklama

Wygraną nad faworytem, bo tak trzbea było mówić o Polonii przed starciem z ŁKS-em, dał Łodzianom Andreu Arasa. Dla niego to pierwszy gol od 519 dni, czyli blisko półtora roku. Ostatni raz Arasa na listę strzelców wpisał się w październiku 2024 roku w wygranym 3:0 meczu z GKS-em Tychy. W marcu 2025 roku zniknął jednak na długie miesiące. Chodziło o dyskopatię i zapalenie stawu krzyżowo-biodrowego. Na boisku nie widzieliśmy go od 7 marca do 28 października.

Arasa wrócił w meczu Pucharu Polski, w którym wszedł na boisko w samej końcówce. Później wystąpił w dwóch meczach drugoligowych rezerw, a na dobre w kadrze pierwszego zespołu zameldował sie w grudniu. Wtedy rozegrał prawie pół godziny przeciwko Wiśle Kraków na Stadionie Króla. Później wyjechał na obóz przygotowawczy razem z pierwszym zespołem do Turcji, w 2026 roku regularnie już pojawiał się na boisku w Betclic 1 Lidze. Na początku z ławki, ale ostatnie dwa mecze zaczynał już w wyjściowym składzie.

reklama

Nowe opcje w ataku ŁKS-u

Andreu Arasa w formie, to szansa na jeszcze lepsze wyniki dla ŁKS-u. Piłkarz daje zupełnie inne możliwości w ataku Grzegorzowi Szoce. Andreu Arasa jest szybki, dynamiczny i pracuje na całym boisku, co pokazał w meczu z Polonią Warszawa. Fabian Piasecki i Mateusz Lewandowski również nie unikają pracy w defensywie, co niejednokrotnie pokazali, ale Arasa to zupełnie inny profil napastnika. Każdy z nich będzie drużynie potrzebny w końcówce tego sezonu.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo