Bezbarwny Widzew. Winny trener?
Widzew przegrał przy Piłsudskiego z Jagiellonią Białystok 1:3 i była to porażka w pełni zasłużona. Rywale byli lepsi w każdym elemencie gry. A Widzew? Trudno stwierdzić, jaki był plan na ten mecz, za co najbardziej obrywa się nie piłkarzom, a trenerowi.
- Być może to nie był najlepszy wybór. Są głosy od innych trenerów, którzy analizują grę Widzewa i ten zespół niczym ich nie zaskakuje, jeśli chodzi o pomysł taktyczny. Być może trzeba dać mu jeszcze czas. Piotr Burlikowski mówił, że w Dnipro po obozie zimowym Jovićević radził sobie dużo lepiej i na wiosnę będą efekty. No, to na efekty trzeba czekać - stwierdził Zbigniew Boniek w programie "Pogadajmy o piłce" na portalu Meczyki.pl.
Jego opinię podziela Tomasz Łapiński, który również był zawiedziony tym, co zespół trenera Jovićevicia pokazał na boisku.
- Mówiłem, że to jest też test dla trenera, który nie miał jesienią czasu na przygotowanie drużyny, ale teraz już ten czas miał. Trzeba przyznać, że pierwszy egzamin oblał – ocenił Tomasz Łapiński.
- Jak nie wiesz, co masz zrobić, to grasz taką lagę w szesnastkę – bezpiecznie, nic ci się złego nie stanie, bo nie ma z tego kontry, ale korzyści też nie ma. To jest taka prymitywna gra. Taka drużyna jak Widzew, z takimi wydatkami i możliwościami gry kombinacyjnej, musi częściej próbować [grać kombinacyjnie – przyp. red]. Bez względu na boisko i temperaturę. Jaga nie bała się doskoku Widzewa. Podejmowali ryzyko i to im się opłaciło – podsumował Łapiński na antenie TVP Sport.
Widzew po porażce z Jagą spadł do strefy spadkowej, a przed nim dwa trudne wyjazdowe mecze - z GKS-em Katowice i Wisłą Płock.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.