Nowy transferowy plan Widzewa

Opublikowano:
Autor:

Nowy transferowy plan Widzewa - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: Aleksandar Vuković, trener Widzewa

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaKibice Widzewa Łódź w ostatnich latach przywykli do transferowych karuzeli. Letnie czy zimowe okienka potrafiły przynosić głębokie przetasowania w szatni, a fani z niecierpliwością wyczekiwali kolejnych ogłoszeń. Teraz jest jednak inaczej. Zamiast budowania składu od zera, klub stawia na stabilizację i chirurgiczną precyzję.
reklama

Koniec z „transferowym Eldorado”

Kluczem do zrozumienia obecnych działań Widzewa Łódź jest cierpliwość i zaufanie do wypracowanych wcześniej fundamentów. W klubie panuje przekonanie, że trzon drużyny jest silny, a nerwowe ruchy mogłyby mu tylko zaszkodzić. Wygląda na to, że plan Roberta Dobrzyckiego sprzed roku został zrealizowany i udało się na tyle podnieść jakość zespołu, że ten nie wymaga teraz kolejnej rewolucji.

-  Sam początek okna transferowego świadczy o pewnej zmianie podejścia. Drużyna ma już fundament i kręgosłup zespołu, który trzema najpierw utrzymać, a potem wzmocnić, ale z głową. Nie chodzi o to, by robić transferowe Eldorado. Nowy pion sportowy będzie decydować o pozyskiwaniu zawodników, ale potrzebuje czasu, by wdrożyć pewne rzeczy. Nie ma ciśnienia, by już i teraz dokonywać ruchy transferowe – mówił w rozmowie z TVP Sport Aleksandar Vuković, trener Widzewa.

reklama

Trzy transfery do Widzewa

Nowy pion sportowy ma ten luksus, że nie musi ulegać presji czasu. Łukasz Masłowski, Artur Płatek i Piotr Kosiorowski nie zamierzają ulegać też presji otoczenia, która w piłce nożnej często wymusza szybkie, ale niekoniecznie trafione decyzje. Priorytetem stała się jakość, a nie ilość.

- Nasze wybory mają być przemyślane, nie powinny następować w pośpiechu. Nie ma sensu, by działać raptowanie, "tu i teraz”. Sądzę, że jeśli nikt od nas nie odejdzie, to dołączy do nas dwóch-trzech zawodników. To liczba, która nam wystarczy przy obecnym stanie kadrowym – podkreślił Vuković.

Gdzie Widzew potrzebuje wzmocnień?

Choć kadra Widzewa jest stabilna, w strukturze zespołu istnieją luki, które wymagają natychmiastowej reakcji. Dwa-trzy transfery mają na celu nie tyle wymianę zawodników, ile rozszerzenie pola manewru dla sztabu szkoleniowego na konkretnych pozycjach: lewej obronie i środku pomocy. Trzecim, potencjalnym kierunkiem transferowym jest formacja ofensywna, a dokładniej – skrzydła. Tutaj jednak klub nie zamierza działać po omacku. Wiele zależy od postawy zawodników, którzy już teraz walczą o zaufanie trenera podczas okresu przygotowawczego, czyli Kamila Cybulskiego i Osmana Bukariego.

reklama

Przed Widzewem zatem dość spokojne, ale niezwykle istotne tygodnie. Zamiast głośnych, medialnych nazwisk, kibice mogą spodziewać się profili skrojonych pod konkretne potrzeby taktyczne. Nowa filozofia budowania drużyny „z głową” ma przynieść Widzewowi stabilizację, która w dłuższej perspektywie pozwoli na regularną walkę o wyższe cele w Ekstraklasie i której tak bardzo przy Piłsudskiego ostatnio brakowało. 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo