Obu piłkarzy trudno uznać za klubowe legendy, bo Widzewa ma wspaniałą historię pełną sukcesów. Hanousek i Pawłowski nie byli ich częścią, głównie ze względu na wiek i okres, na jaki trafili w Widzewie.
Obaj to jednak zawodnicy dla Widzewa niezwykle ważni i zasłużeni. Nie byłoby powrotu do ekstraklasy po ośmiu latach bez ich gry, zaangażowania, goli. To jedni z najlepszych piłkarzy Widzewa po reaktywacji klubu. W pewnym sensie ikony tego okresu.
Zarówno Hanousek, jak i Pawłowski, najlepsze lata karier mają już za sobą. Oczywiście ze względu na wiek. Czech w sierpniu skończył 34 lata, "Pawłoś" jest młodszy o rok. Obu łączy to, że w czerwcu 2026 roku kończą się ich kontrakty z Widzewem.
Czy będą nowe? Obaj w przeszłości przedłużali już umowy z klubem. Czeski pomocnik zadebiutował w Widzewie w 2021 roku. Pawłowski wrócił do niego rok później. Mógł zostać w Śląsku Wrocław, gdzie zarabiał duże pieniądze, ale zdecydował, że chce wrócić do Łodzi i pomóc byłemu klubowi w powrocie do elity. Przed laty już w nim grał na początku 2013 roku. Pawłowski jest zresztą od dziecka kibicem Widzewa.
Bez nich nie byłoby awansu Widzewa
Oczywiście z biegiem lat rola obu zawodników w drużynie się zmieniała. W pierwszym sezonie po awansie Hanousek był jednym z najlepszych pomocników całej ligi, wygrał klasyfikację odbiorów. Pawłowski strzelał piękne gole. Czas jednak leciał, przychodzili nowi, którzy wskakiwali do składu także ich kosztem.
Karierę Pawłowskiego zahamowała bardzo poważna kontuzja, po której pauzował wiele miesięcy. Wrócił na boisko, ale nie był to powrót, o jakim marzył, bo nie pełnił już tak ważnej roli w drużynie, jak wcześniej. Nie zachwycał, nie strzelał ważnych goli. Ale nie poddał się i na jesieni wrócił do składu. Kapitan znów był ważną częścią zespołu. Bez niego nie byłoby zwycięstw z Piastem Gliwice w lidze i Pogonią Szczecin w STS Pucharze Polski.
Z kolei Hanousek wchodził na boisko, ale w końcówkach spotkań. Jesienią zaliczył dziewięć występów, ale tylko 99 minut.
Obu piłkarzom w czerwcu kończą się kontrakty. Czy podpiszą nowe? W przypadku Czecha, to bardzo mało prawdopodobne, tym bardziej że konkurencja na pozycji defensywnego pomocnika jest coraz większa. W przypadku Pawłowskiego to możliwe, wszystko zależy od tego, jak będzie prezentował się wiosną. Znając jego ambicję, można być pewnym, że nie odpuści i będzie walczył o nową umowę i kolejny sezon w ukochanych barwach.
Niewykluczone też, a nawet prawdopodobne, że obaj zwiążą swoją przyszłość z Widzewem już po zakończeniu gry. Tak zresztą spekuluje się od lat. Hanousek trenerem, Pawłowski dyrektorem sportowym? Kiedyś to jak najbardziej możliwe. A nawet pożądane, bo brakuje byłych widzewiaków w pionie zarządczym klubu.
Pawłowski z Łodzią jest związany od dziecka, Hanousek świetnie się tu czuje. Osiadł tutaj, założył rodzinę. Nie wykluczał, że zostanie na dłużej, a w klubie na pewno znalazłoby się dla niego miejsce w roli, jaka by mu odpowiadała. Oczywiście mógłby grać jeszcze w piłkę, może w klubie z niższej ligi, ale czy będzie chciał?
Ta dwójka to niejedyni piłkarze, którym po sezonie kończą się kontrakty. Nie ma ich jednak wielu. W poprzednich latach liczba takich zawodników była o wiele większa, ale w klubie zrobili z tym porządek. Część graczy po prostu odeszła po wygaśnięciu umów, inne działacze przedłużyli. Tak było na przykład w przypadku Frana Alvareza, Juljana Shehu, czy Mateusza Żyry.
Jak wyglądają kontrakty w Widzewie?
Teraz kończą się jeszcze umowy Szymona Czyża oraz Samuela Kozlovskiego. Obaj to piłkarze, którzy często grają w pierwszym składzie. Zarówno Polak, jak i Słowak mają w kontraktach opcje przedłużenie kontraktów. Obaj mają też coraz większą konkurencję. Czyż rywalizuje nie tylko z Hanousekiem, ale też Lindonem Selahim, a blisko przejścia do Widzewa jest Duńczyk Lukas Lerager. Z kolei Kozlovsky walczy o miejsce na lewej obronie z Dionem Gallapenim, a teraz Widzew sprowadził Christophera Chenga. Najbliższe pół roku to mogą być więc ostatnie miesiące Czyża i Kozlovskiego w Widzewie.
Umowy dłuższe o rok mają Peter Therkildsen, Angel Baena, Marcel Krajewski, Polydefkis Volanakis i Jan Krzywański. Kontrakty ważne do czerwca 2028 roku mają z kolei Mateusz Żyro, Lindon Selahi, Sebastian Bergier, Juljan Shehu, Fran Alvarez, Pape Meissa Ba, Antoni Klukowski oraz Kamil Cybulski.
Do 30 czerwca 2029 roku umowami z Widzewem związani są Andi Zeqiri, Tonio Teklić, Stelios Andreou, Ricardo Visus, Mariusz Fornalczyk, Veljko Ilić, Maciej Kikolski, Samuel Akere i Dion Gallapeni.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.