Piłkarz Widzewa błysnął w reprezentacji, ale klub może go stracić

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Piłkarz Widzewa błysnął w reprezentacji, ale klub może go stracić - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaW Widzewie robią świetną robotę - najpierw drużyna awansowała do PKO Ekstraklasy, a teraz - po 10. kolejkach - jest na piątym miejscu w tabeli. Jak na beniaminka, to naprawdę bardzo dobry wynik. Do tego Widzew trenera Janusza Niedźwiedzia gra odważnie, ofensywnie i często ładnie dla oka.

W Widzewie robią świetną robotę - najpierw drużyna awansowała do PKO Ekstraklasy, a teraz - po 10. kolejkach - jest na piątym miejscu w tabeli. Jak na beniaminka, to naprawdę bardzo dobry wynik.

Do tego Widzew trenera Janusza Niedźwiedzia gra odważnie, ofensywnie i często ładnie dla oka. Jest jednak coś, do czego można się przyczepić i to od dawna. To praca z młodymi piłkarzami. Widzew nigdy nie słynął zresztą z dobrego szkolenia - bardzo mało wychowanków klubu trafiało do reprezentacji Polski. Jeśli już, to nigdy nie stanowili o jej sile. Swoje 5 minut miał tylko Radosław Matusiak, który bardzo dobrze spisywał się za kadencji Leo Beenhakkera. W sumie wychowanek Widzewa zaliczył w kadrze jednak tylko 15 meczów.

Udana jesień młodzieżowców Widzewa

Co innego piłkarze, których łódzki klub wynajdywał w całej Polsce - oni stawali się gwiazdami reprezentacji i światowej piłki. Do tego w Widzewie mieli dobrą rękę. Obecnie coraz lepiej działa akademia szkoląca młodych piłkarzy, więc jest szansa, że już niedługo Widzew wyszkoli dobrych zawodników do pierwszej drużyny, a potem kto wie, może nawet do kadry Polski. Na razie trzeba liczyć na dobry skauting i ten w klubie też się rozwija. Rok temu „wyłowiono” z trzecioligowej Unii Skierniewice Kacpra Karaska. I trener Niedźwiedź dawał mu szansę. We wrześniu ubiegłego roku 19-letki wtedy piłkarz strzelił swoją pierwszą bramkę w Fortuna 1. Lidze. Wszedł z ławki i pokonał bramkarza Skry Częstochowa.

Rozwiń

W następnym meczu - Fortuna Pucharu Polski z Resovią - powtórzył ten wyczyn, chociaż ten gol był jeszcze ładniejszy od pierwszego i do tego dał Widzewowi awans do kolejnej rundy. W tym spotkaniu swoją bramkę zdobył też jego rówieśnik Bartosz Guzdek, którego skauci łódzkiego klubu na czele z Tomaszem Wichniarkiem, zauważyli z kolei w Rekordzie Bielsko-Biała. Guzdek był jednym z odkryć jesieni na zapleczu PKO Ekstraklasy (5 goli), ale Karasek równał do niego.

Niestety wiosną szanse dostawał tylko Guzdek i prawda jest taka, że zawodził. Karasek dostał jedynie kwadrans w pierwszym meczu na wiosnę. Po zakończeniu rozgrywek Widzew obu piłkarzy wypożyczył. Guzdek trafił do Odry Opole, a Karasek pod koniec czerwca do Bruk-Bet Termaliki Nieciecza. – Cały czas w nich wierzymy i chcemy w nich inwestować. Nie zakopujemy ich w meandrach niższych lig., Obaj poszli do pierwszej ligi, gdzie będą mieli więcej okazji do grania i rozwijania się. Chcemy, by łapali tam jak najwięcej minut, by wrócili do nas i stanowili o sile drużyny. Działamy systemowo, ale też pragmatycznie, nie chcemy się dać ponieść emocjom - tłumaczył decyzję o czasowej rezygnacji z Guzka i Karaska wiceprezes Michał Rydz. To samo powtarzał trener Niedźwiedź - gdzie indziej będą mieli większe szanse na grę.

Tyle, że Karasek został wypożyczony na rok, ale klub z Niecieczy ma prawo pierwokupu piłkarza, o czym informował sam Widzew. Oznacza to, że po sezonie Bruk-Bet może oznajmić działaczom z Łodzi, że decyduje się na wykup. Jest bardzo prawdopodobne, że już tego lata ustalono kwotę transferu, bo tak często się robi.

„Młodzież przyszłością Widzewa?”

20-letni pomocnik w tym sezonie wystąpił w sześciu meczach Fortuna 1 Ligi i zdobył jednego gola. Trener reprezentacji do lat 20 Miłosz Stępiński uznał, że Karasek zasługuje na powołanie do kadry i zaprosił go na mecze z Niemcami i Portugalią. Karasek zadebiutował w koszulce z orłem na piersi w meczu z naszymi zachodnimi sąsiadami. Na boisko wszedł po przerwie. Z Portugalią zagrał już od początku i zdobył gola. Polska wygrała 3:1.

Karasek już w Widzewie pokazywał, że ma duży talent i bardzo duży potencjał. Trener Niedźwiedź zresztą go chwalił, ale później całkowicie odstawił. Ten sam los spotkał potem Guzdka i Radosława Gołębiowskiego. Obaj też byli w ubiegłym roku powoływani przez trenera Stępińskiego do reprezentacji. Niestety w czerwono-biało-czerwonych barwach się nie rozwinęli i opuścili klub. Gołębiowski już w trakcie tego sezonu został wypożyczony do Skry Częstochowa. Wcześniej nie zagrał nawet minuty, brakowało nawet dla niego miejsca na ławce.

W poprzednim sezonie cała trójka - Guzdek, Karasek i Gołębiowski razem z dyrektorami Tomaszem Wichniarkiem i Maciejem Szymańskim - gościła w programie „Piłsudskiego 138”. Program nosił tytuł: „Młodzież przyszłością Widzewa?”. Dzisiaj żadnego z nich nie ma już w kadrze.

Do tej trójki można jeszcze dodać Karola Czubaka, którego w Widzewie nie chcieli i latem 2021 pozwolili mu odejść i to za darmo. 22-latek bardzo dobrze od roku radzi sobie w Arce Gdynia. Wszyscy pokazywali w Łodzi, że maja potencjał.

Guzdek i Gołębiowski mogą jeszcze do Widzewa wrócić, chociaż obu w czerwcu 2023 kończą się kontrakty. Można je jednak przedłużyć. Czubak to już oczywiście dawno zakończona sprawa. Teraz nie wiadomo, co dalej z Karaskiem, skoro Bruk-Bet ma prawo pierwokupu.

Gdyby Widzew miał w ich miejsce świetnych, o wiele lepszych od nich młodzieżowców, to łatwiej byłoby zrozumieć decyzję o rezygnacji z Guzdka, Karaska i Gołębiowskiego. Ernest Terpiłowski, Jakub Sypek i Łukasz Zjawiński (wypożyczony z Lechii Gdańsk) delikatnie mówiąc, furory jednak póki co nie robią. Niestety potwierdza się opinia, że w Widzewie nie bardzo potrafią pracować z młodzieżowcami. Potwierdzają to zresztą statystyki, o czym pisaliśmy tutaj.

A przecież praca z młodymi piłkarzami: wyszukiwanie ich, rozwijanie i sprzedaż za duże pieniądze do bogatszych klubów - taki był plan, gdy klub przejmował Tomasz Stamirowski. Na razie jedynym piłkarzem, którego można sprzedać jest Karasek. Nie o taki klub jak Bruk-Bet chyba jednak chodziło i z pewnością nie o takie pieniądze, jakie klub z Niecieczy będzie musiał zapłacić za jego wykup.  

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo