Co prawda Bergier trafił do siatki rywali dwukrotnie z rzutów karnych - w meczu z Jagiellonią Białystok oraz Wisłą Płock, ale gol to gol. I z karnego trzeba umieć strzelić. W poniedziałkowym meczu Barcelony z Gironą pomylił się nawet Lamine Yamal.
26-latek z Widzewa się nie myli. W tym sezonie z jedenastu metrów trafił do bramki cztery razy, także w jesiennych meczach z Legią Warszawa i Piastem Gliwice. Pozostałe bramki, a jest ich już 11, strzelił głową (3) oraz lewą nogą (2). Sześć, w tym te karne, to trafienia nogą prawą. Bramka zdobyta w sobotę w Płocku miała też wymiar statystyczny. To siódme trafienie Widzewiaka w tym sezonie w meczu wyjazdowym, co jest najlepszym wynikiem w całej lidze. Nikt inny nie strzelił tylu golu na stadionach rywali. Rywalizacja oczywiście cały czas trwa.
Tylko jeden strzelec przed napastnikiem Widzewa
W klasyfikacji strzelców od Bergiera lepszy jest już tylko jeden piłkarz. Tomas Bobcek z Lechii Gdańsk w tym sezonie zdobył 14 goli. Widzewiakowi brakuje więc do niego trzech trafień. W takiej samej sytuacji są jeszcze Karol Czubak z Motoru Lublin oraz Mikael Ishak z Lecha Poznań. W ostatniej kolejce Czubak bramki nie strzelił, a więc Bergier go dogonił, stając się razem z piłkarzem Motoru najskuteczniejszym Polakiem w PKO BP Ekstraklasie.
Z tym od lat jest słabo. Po raz ostatni polskim królem strzelców został w 2017 roku, czyli prawie 9 lat temu, Marcin Robak. Grał wtedy dla Lecha i zdobył 18 goli, tyle samo co Marco Paixao z Lechii Gdańsk. Samodzielnie tę klasyfikację wygrał w 2015 roku Kamil Wilczek. Dla Piasta uzyskał wtedy 20 goli.
Ostatnim królem z Widzewa był w 1996 roku Marek Koniarek. Od tamtej pory nikt nie wyrównał jego osiągnięcia, czyli zdobycia 29 bramek.Blisko był Nemanja Nikolić w 2016 roku. Napastnik Legii miał na koncie o jedno trafienie mniej. Oprócz Koniarka Widzew miał jeszcze tylko jednego króla. W 1983 roku tytułem z Mirosławem Okońskim z Lecha podzielił się Mirosław Tłokiński (po 15 goli).
Po meczu w Płocku dziennikarze zapytali Bergiera, czy celuje w tytuł. - To są cele długoterminowe, ale myślę, że każdy chce być najlepszy. Ja też gram po to, żeby być mistrzem Polski, żeby strzelać gole. Zobaczymy, teraz będę odpoczywał, ale jest jeszcze dużo spotkań, więc mam nadzieję, że po przerwie uda mi się strzelić gola z gry - stwierdził. Bo w piątek przeciwko Cracovii Widzewiak nie zagra z powodu żółtych kartek.
Największym rywalem Bergiera jest oczywiście Czubak. Z tyłu czai się jeszcze Łukasz Sekulski z Wisły Płock (8 bramek). W poprzednim sezonie wygrali Bergier, który grał wtedy dla GKS-u Katowice, oraz Bartosz Kapustka. Każdy z nich pokonał bramkarzy 9-krotnie, więc nie było to wielkie osiągnięcie. O koronie nie było nawet co marzyć, bo Efthymis Koulouris z Pogoni Szczecin nie miał konkurencji z 28 golami.
Sebastian Bergier najlepszy z Polaków
Osiągnięcie Greka raczej jest niezagrożone, ale około 20 bramek może dać tytuł. Tyle Bergier zdobył w ostatnim i trwającym sezonie, co już jest sporym osiągnięciem. PKO BP Ekstraklasa zauważyła, że to pierwszy Polak, który w dwóch ostatnich sezonach dokonał takiej sztuki.
Każde takie osiągnięcie, każdy gol, przybliża napastnika Widzewa do reprezentacji Polski, która wciąż walczy o wyjazd na Mundial. Skutecznych polskich napastników brakuje, a ci którzy w kadrze są od lat, po prostu się starzeją. To kwestia czasu, kiedy Jan Urban powoła najlepszego napastnika PKO BP Ekstraklasy. Na razie nie wiadomo, kto nim jest: Bergier czy Czubak. Obaj muszą udowadniać co kolejkę, że to palmę pierwszeństwo ma jeden z nich.
Warto przypomnieć, że Bergier zadebiutował w PKO BP Ekstraklasie w wieku 17 lat, gdy Śląsk Wrocław prowadził właśnie Urban. – Już na treningach było widać, że ma ten spryt, jaki powinien mieć napastnik i umiejętność zdobywania bramek - wspominał Urban. I dodał: – Faktycznie trzeba było troszeczkę poczekać, żeby na tym najwyższym poziomie ligowym zaczął strzelać dużo bramek. Cieszy fakt, że doszedł do takiego poziomu, że dzisiaj można powiedzieć, że jest najlepszym polskim napastnikiem.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.