ŁKS rozwija się kroczek po kroczku
ŁKS Łódź znów zwycięski. Tym razem biało-czerwono-biali pokonali na Stadionie Króla Pogoń Grodzisk Mazowiecki. Tak, jak w meczu z Pogonią Siedlce, tak i teraz Ełkaesiacy rozpoczęli strzelanie już na samym początku spotkania. Nie mieli jednak takiego komfortu jak wtedy, bo po skutecznie egzekwowanym rzucie karnym przez Noiszewskiego do końca musieli drżeć o wynik.
Musimy być spokojni, ale nie zabraniam się nikomu cieszyć. Ja się nawet bardzo cieszę, jak ktoś się cieszy z wyników, jakie osiągamy. Ten zespół buduje się krok po kroku. Tymi doświadczeniami, który zdobyliśmy, zbudowaliśmy grupę, a w niej pewność siebie. Teraz też to było widać
powiedział Grzegorz Szoka.
Później trener ŁKS-u przyznał, że to spotkanie nie było łatwe, bo rywal tym razem potrafił odpowiedzieć.
Mecz nie był łatwy. Pogoń potrafiła szybko odpowiedzieć. Mieliśmy w pierwszej połowie słabsze momenty. Było to spowodowane tym, że trener rywali potrafił zaskoczyć ustawieniem, zmieniając całą strukturę. Trudno było zareagować na to z ławki, ale po przerwie i zmianach wyglądaliśmy dużo lepiej w pressingu. Na końcu znowu jednak trochę podnieśliśmy ciśnienie kibicom
- skwitował szkoleniowiec ŁKS-u Łódź.
Trener Szoka zachęcił piłkarzy do swobodniejszej gry
ŁKS od kilku spotkań wygląda bardzo dobrze w grze ofensywnej. Na jego grę patrzy się naprawdę dobrze. Trener łódzkiej drużyny zdradził, że chciał, aby jego podopieczni poczuli więcej swobody i nie myśleli jedynie o schematach. Być może to jest właśnie przyczyna coraz lepszej gry biało-czerwono-białych.
W pewnym momencie tego sezonu przekazaliśmy ze sztabem zawodnikom, że my jako trenerzy chcemy im dużo narzucać. Czasem jest takie poczucie, że będzie lepiej, bo mamy jakiś plan. Teraz jednak trochę się wycofaliśmy. Oczywiście mamy strukturę i rzeczy, które wypracowaliśmy na obozie, trenigach czy w poprzednich meczach, ale chcemy żeby zawodnicy brali odpowiedzialność na siebie i złapali, mówiąc kolokwialnie, luz. Nie chcemy, żeby myśleli tylko o tym sztywnym planie i o tym, co im narzucamy.
Po wygranej nad Pogonią Grodzisk Mazowiecki Łódzki Klub Sportowy zajmuje 5. miejsce w tabeli z 50 punktami na koncie. W najbliższy meczu zmierzą się ze Śląskiem Wrocław. Trener Szoka chce, żeby na boisku zawsze dawać z siebie wszystko. Nie zawsze wszystko może się udać, ale najgorszą rzeczą jest nie dać z siebie wszystkiego.
Wiemy, że to banały, ale każdy mecz to inna historia. Chcemy wyjść na każdy mecz i walczyć od pierwszej do ostatniej minuty, tak żeby później, gdy coś się nie uda, spojrzeć w lustro i powiedzieć, że daliśmy z siebie wszystko i może tym razem tylko na tyle było nas stać. Najgorsze, jakbyśmy sobie odpuścili i później żałowali.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.