Polacy bez klubu. Kilku z nich było łączonych z Widzewem
Grupa polskich piłkarzy, którzy z końcem sezonu zostaną bez klubu jest całkiem spora i łatwo znaleźć w niej ciekawych zawodników. Część z nich była już łączona z Widzewem rok i pół roku temu, więc niewykluczone, że te tematy transferowe powrócą tego lata. Mowa m.in. o Sebastianie Kowalczyku czy Sebastianie Płachecie. To zawodnicy, którzy na pewno wnieśliby do widzewskiej szatni sporo doświadczenia i pierwiastka polskości.
W gronie Polaków, którym Widzew mógłby się przyjrzeć, są też m.in. Tomasz Kędziora, Michał Karbownik, Bartosz Bereszyński czy Patryk Kun.
Widzew Łódź powinien szukać doświadczonych Polaków
Transfer Przemysława Wiśniewskiego jest najlepszym dowodem na to, że sprowadzanie doświadczonych i ogranych za granicą Polaków to dobry, o ile nie najlepszy kierunek. Reprezentant Polski szybko stał się filarem nie tylko obrony Widzewa, ale całego zespołu. Jego gra w parze ze Stevem Kapuadim sprawiła, że łódzka obrona jest obecnie jedną z najsolidniejszych w całej ekstraklasie.
Swoje trzy grosze do tego małego sukcesu dołożył Bartłomiej Drągowski (czyli kolejny doświadczony Polak), który ma więcej czystych kont niż wszyscy trzej pozostali bramkarze Widzewa, którzy występowali w czerwono-biało-czerwonych barwach w tym sezonie.
Transfery Widzewa. Tym razem bez kadrowej rewolucji
Nie spodziewamy się kolejnej wielkiej kadrowej rewolucji w Widzewie. To nie miałoby sezonu, bo sezon 2025/2026 pokazał, że kompletna wymiana składu, choć bardzo kosztowna, może przynieść więcej złego niż dobrego. Ale warto z każdym sezonem wymieniać kilka najsłabszych ogniw i zapewnić drużynie nieco „świeżej krwi”. Stąd trzy, a może nawet cztery transfery są zdecydowanie wskazane. Tak działają bowiem najlepsze kluby w Polsce i w Europie, a przecież Widzew powinien się właśnie na nich wzorować.
Wiadomo też, że Widzew ma pieniądze i nie musi rozglądać się tylko za wolnymi agentami. Dobrze byłoby jednak i ten kierunek wziąć pod uwagę, bo zdecydowanie na pewno łatwiej skusić dobrego zawodnika gwarantując mu przykładowo większą kwotę za podpisanie kontraktu zamiast płacić ją innemu klubowi w przypadku wykupu.
Aha - i na koniec najważniejsze. Najpierw to Widzew musi się utrzymać w ekstraklasie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.