Transfery Widzewa w jednych rękach?
O stronie sportowej Widzewa decydować mają od wakacji: Łukasz Masłowski, Artur Płatek i Piotr Kosiorowski. Pierwszy z nich w randze dyrektora pionu sportowego, drugi - dyrektora sportowego, a trzeci - dyrektora scoutingu i rekrutacji. Każdy z nich w niedalekiej przyszłości był dyrektorem sportowym i zazwyczaj nad sobą miał już tylko prezesa lub zarząd. W Widzewie ma być inaczej. Szefem i twarzą projektu będzie Masłowski, który sam wybrał sobie do współpracy Płatka i Kosiorowskiego, z którym... współpracował już w klubie z Al. Piłsudskiego 138 siedem lat temu [WIĘCEJ]. Kwestia odpowiedzialności wyjaśniona została jeszcze przed zatrudnieniem całej trójki w Widzewie. Co więcej, "Masło" ma mieć w swojej pracy wolną rękę. Nie powinien obawiać się ingerencji prezesa, mimo że ten jest jednocześnie właścicielem większościowym klubu.
- Prezes to finansuje, ale we wspólnej rozmowie, którą mieliśmy jeszcze przed podpisaniem kontraktów, zostało jasno powiedziane, że za decyzje sportowe odpowiada dyrektor Łukasz Masłowski. Oczywiście o każdym transferze i jego warunkach jest informowany zarząd klubu, to absolutnie normalne - przyznaje Piotr Kosiorowski w rozmowie z Onet Przeglądem Sportowym.
Mniejsza rola trenera Widzewa w decyzjach transferowych
W procesie poszukiwania wzmocień swoją rolę będzie mieć też trener, ale... prawdopodobnie mniejszą niż miało to miejsce w ostatnich latach w Widzewie, kiedy do klubu trafiało wielu wybrańców konkretnych szkoleniowców. - Oczywiście trener opiniuje piłkarzy. Żaden kontrakt nie zostanie podpisany bez porozumienia. Trener, w mojej ocenie, nie jest jednak osobą, której obowiązkiem jest szukanie zawodników do zespołu - zaznaczył Kosiorowski.
Jak w takiej rzeczywistości odnajdzie się Aleksandar Vuković, który do Widzewa trafił już po rekordowym pod względem wydatków Łodzian zimowym okienku transferowym? Latem najwięcej do powiedzenia w zakresie selekcji obecny trener miał chyba w kontekście oceny wracających z wypożyczenia widzewiaków, czego efektem miało być między innymi głośne wypożyczenie Osmana Bukariego do Crveny Zvezdy Belgrad. Karol Świderski i Mario Garcia to też raczej nie były jego autorskie pomysły. Czy będzie w stanie pracować na materiale przygotowanym przez kierownictwo nowego pionu sportowego Widzewa?
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.