Mecz rozegramy zostanie w sobotę o godzinie 14.45 w Radomiu. To tzw. "mecz o sześć punktów", bo oba zespoły są zagrożone spadkiem z PKO BP Ekstraklasy. Radomiak jest w lepszej sytuacji, bo ma 34 punkty. Widzew o jeden mniej.
W ostatnim czasie to jednak łódzki zespół jest w dobrej formie, a jego najbliższy rywal w złej. Lekkim faworytem wydaje się więc Widzew.
Dodatkowo zespół z Radomia będzie osłabiony. Z powodu ośmiu żółtych kartek zagrać nie będzie mógł Adrian Dieguez. Hiszpan, który sięgnął po mistrzostwo z Jagiellonią Białystok, zagrał w tym sezonie w 23 meczach Radomiaka, jest podstawowym zawodnikiem drużyny, który gra od 1. do ostatniej minuty. Teraz go zabraknie.
Trzech z Widzewa zagrożonych
W Widzewie wszyscy zdrowi piłkarze mogą grać, ale trzech z nich cały czas musi się mieć na baczności. Pauza w kolejnym meczu cały czas wisi nad Steve'em Kapuadim, Samuelem Kozlovskim oraz Juljanem Shehu. Wszyscy trzecj to podstawowi gracze Widzewa. Reprezentant Demokratycznej Republiki Konga ze swoimi trzema kartkami przyszedł z Legii. W łódzkiej drużynie gra czysto i fair.
Shehu bardzo się pilnuje, by nie dostać ósmej kartki (raz już w tym sezonie pauzował). Bez upomnienia w lidze gra od sześciu kolejek. Z kolei Kozlovsky bez kartki zagrał w pięciu meczach. On na koncie ma trzy.
Jeśli któryś z tej trójki piłkarzy zostanie ukarany w Radomiu, to nie zagra w meczu z Motorem Lublin. A potem jest klasyk z Legią Warszawa.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.