Piłkarz uciekł z Radomia
Jak podał portal Weszło, Steve Kingue wciąż nie wrócił do Radomiaka Radom po letniej przerwie i opuszcza przygotowania do nowego sezonu. Kameruński obrońca, mimo obowiązującego jeszcze przez rok kontraktu, przebywa w swojej ojczyźnie.
Według informacji portalu problem wynika z dokumentów uprawniających zawodnika do dalszego pobytu i pracy w Polsce. Kingue miał zlekceważyć formalności, nie stawiając się nawet na umówionym przez klub spotkaniu w ambasadzie, mimo pomocy ze strony Radomiaka.
Radomski klub nadal oczekuje powrotu defensora i przypomina mu o obowiązkach wynikających z kontraktu. Za nieusprawiedliwioną nieobecność naliczane są również kary finansowe. Tymczasem sam zawodnik publikuje w mediach społecznościowych zdjęcia z indywidualnych treningów w Kamerunie, wyłączając możliwość komentowania swoich wpisów, bo kibice dopytywali go, kiedy zamierza wrócić do Radomia.
W poprzednim sezonie Steve Kingue należał do podstawowych zawodników Radomiaka i był ważnym ogniwem defensywy zespołu z Radomia. Rozegrał 27 spotkań w lidze, zdobywając nawet jednego gola. W sumie rozegrał prawie 2,5 tys. minut dla Radomiaka w sezonie 2025/2026.
Piłkarz wróci przed meczem w Łodzi?
Widzew z Radomiakiem spotka się na początku września w ramach 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Ciekawe, czy do tego czasu Radomianom uda się rozwiązać problem z niesubordynacją swojego piłkarza.
W poprzednich rozgrywkach Kingue rozegrał oba spotkania przeciwko Widzewowi. W pierwszym to Łodzianie wygrali 3:2, ale w końcówce sezonu, to Radomiak zwyciężył 2:1, sprawiając Widzewowi mnóstwo problemów.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.