Według informacji, jakie przekazał Widzew, w środę operację kolana przejść ma Said Hamulić. Jak poważny czeka go zabieg?
Bośniacki napastnik trafił do Widzewa latem. Jego wypożyczenie z francuskiego Touluse było jednym z największych wydarzeń letniego okna transferowego w polskiej lidze. Co prawda Hamulić miał długą przerwę w grze, ale w Polsce wyrobił sobie nazwisko. Kibice Widzewa liczyli, że będzie strzelał tyle goli, co w Stali Mielec.
Hamulić nie zdołał jednak wygrać rywalizacji ze swoim rodakiem Imadem Rondiciem, którego bardzo ceni trener Daniel Myśliwiec. W końcu jednak - z przerwą na słynną już kontuzję dłoni - Hamulić zaczął grać dość regularnie, chociaż nie od początku. Od pierwszej minuty wyszedł na boisko tylko dwukrotnie w Pucharze Polski. I w meczu z Lechią Zielona Góra strzelił gola i zaliczył asystę, co zwiastowało zwyżkę formy. Niestety przyszła kontuzja. Przed meczem z Zagłębiem Lubin klub poinformował, że Hamulić doznał urazu kolana i w najbliższą środę czeka go zabieg.
Said Hamulić ledwo biegał w meczu Widzewa w Pucharze Polski
Niektórzy uraz 24-letniego napastnika łączyli z jego występem przeciwko Lechii. Hamulić pod koniec meczu nie miał już sił, łapały go mocne skurcze w obu łydkach, ale musiał zostać na boisku do końca dogrywki, bo trener wykorzystał już wszystkie zmiany. Jak nieoficjalnie wiadomo, kontuzja kolana nie ma z tym jednak związku, chociaż - tak na marginesie - na pewno nie było to zbyt rozważne i chyba nie powinno mieć miejsca.
Kolano i zabieg - takie połączenie brzmi fatalnie, bo wiemy dobrze, jak poważne może być takie zestawienie. Wystarczy przypomnieć zerwane wiązadła Juljana Shehu czy Bartłomieja Pawłowskiego. Ich kontuzje oznaczały operacje i wielomiesięczną rehabilitację.
Przypadek Hamulicia jest inny. Klub od razu zaznaczył, że Bośniak do treningów ma wrócić w styczniu. Po zabiegu, po okresie leczenia w klubie, ma wyjechać do Holandii na dalsze leczenie. W jego przypadku - jak wiadomo nieoficjalnie - chodzi o artroskopię kolana. To zabieg polegający na wprowadzeniu do wnętrza kolana małych instrumentów chirurgicznych (kamery i odpowiednich narzędzi) poprzez drobne nacięcia. Taka metoda pozwala wykonać operacje stawu kolanowego bez jego otwierania. Zmniejsza to ryzyko powikłań i oczywiści skraca okres unieruchomienia sportowca.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, a tego trzeba się spodziewać, to nic nie powinno stanąć na przeszkodzie, by rzeczywiście Hamulić zaczął treningi już w styczniu, chociaż pewnie nie od razu na 100 procent.
Przypomnijmy, że Bośniak jest do Widzewa wypożyczony do końca sezonu.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.