Said Hamulić wrócił do Polski

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Said Hamulić wrócił do Polski - Zdjęcie główne
Autor: widzew.com | Opis: Sebastian Kerk i Said Hamulić w Widzewie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaByły napastnik Widzewa podpisał kontrakt z Wisłą Płock. Jego ostatni pobyt w Polsce nie wyglądał najlepiej.
reklama

W środę o północy zamyka się okno transferowe. Na ostatnią chwilę wzmacnia się nie tylko Widzew, ale i inne kluby, m.in. Wisła Płock, czyli czołowa drużyna ligi. Ekipa Mariusza Misiury przerwę zimową spędziła na pierwszym miejsce. W tym roku idzie już jej gorzej, ale dalej jest blisko czołówki.

W klubie liczą, że zespół przerwie złą serię trzech porażek, w czym pomóc ma nowy napastnik. W Wiśle dali się namówić na zakontraktowanie Saida Hamulicia. Bośniak ostatnio grał w Grecji w klubie Volos i szło mu nawet nieźle jak na niego. Nagle obie strony jednak uznały, że lepiej się pożegnać.

Nieudana przygoda z Widzewem

Wcześniej Hamulić grał w Widzewie, do którego trafił w lipcu 2024 roku. Miał zastąpić sprzedanego do Japonii Jordiego Sancheza. Oczekiwania były ogromne, polscy kibice wciąż pamiętali jego świetną rundę w Stali Mielec, po której Toulouse kupiło go za 2,5 miliona euro. We Francji Hamulić jednak zawiódł, podobnie, jak w kolejnych klubach, do których Touluouse go wypożyczało. To holenderskie Vitesse i rosyjski Lokomotiw. Doszedł do tego Widzew. 25-letni obecnie piłkarz zagrał tylko w 11 ligowych meczach, jedynego gola w czerwono-biało-czerwonych barwach zdobył w Pucharze Polski.

reklama

Częściej mówiło się o jego zachowaniu, najkrócej pisząc Hamulić miał "gwiazdorzyć". Do tego miał problemy ze zdrowiem, jednej kontuzji nabawił się przez głupotę, gdy uderzył pięścią w drzwi i złamał kość dłoni. Kolejni trenerzy - Daniel Myśliwiec, Patryk Czubak i Żeljko Sopić - nie chcieli go w zespole. Chorwat w końcu wysłał Bośniaka na wakacje. 

I to był koniec. Widzew nie skorzystał z prawa wykupu piłkarza. Toulouse miało problem, bo Hamulić miał długi kontrakt i wysoką pensję. W końcu udało się go wysłać do greckiego Volos, gdzie Hamulić zaczął grać dobrze. W ekstraklasie Grecji zagrał w 15 meczach i zdobył cztery gole i zaliczył dwie asysty. Kolejne gole dokładał w pucharze. Potem przyszło pożegnanie.

reklama

Teraz Bośniak wraca do Polski, właśnie do Wisły, z którą podpisał kontrakt ważny do 31 maja 2027 roku. Pewnie w Toulouse odetchnęli z ulgą...

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo