Sukces Widzewa, który może stać się problemem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Sukces Widzewa, który może stać się problemem - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaRadosław Gołębiowski z Widzewa został powołany do reprezentacji Polski do lat 20. To oznacza, że nie zagra przynajmniej w jednym meczu ligowym. Wezwanie Gołębiowskiego na zgrupowanie reprezentacji Polski do lat 20 jest nobilitacją dla klubu, bo przecież Widzew jest pierwszoligowcem. Selekcjoner Miłosz Stępiński dostrzegł potencjał u byłego zawodnika Skry Częstochowa i zaprosił go na mecze z Włochami (2 września) i pięć dni później z Portugalią w Lizbonie (szczegóły tutaj). To, że stało się to akurat po najsłabszym występie widzewiaka, nie ma znaczenia, bo zasłużył sobie na takie wyróżnienie. Gołębiowski zagrał z Arką słabo, ale w drużynie Widzewa nie ma dla niego alternatywy.

Radosław Gołębiowski z Widzewa został powołany do reprezentacji Polski do lat 20. To oznacza, że nie zagra przynajmniej w jednym meczu ligowym.

Wezwanie Gołębiowskiego na zgrupowanie reprezentacji Polski do lat 20 jest nobilitacją dla klubu, bo przecież Widzew jest pierwszoligowcem. Selekcjoner Miłosz Stępiński dostrzegł potencjał u byłego zawodnika Skry Częstochowa i zaprosił go na mecze z Włochami (2 września) i pięć dni później z Portugalią w Lizbonie (szczegóły tutaj). To, że stało się to akurat po najsłabszym występie widzewiaka, nie ma znaczenia, bo zasłużył sobie na takie wyróżnienie.

Gołębiowski zagrał z Arką słabo, ale w drużynie Widzewa nie ma dla niego alternatywy. Owszem, są Filip Becht, Bartosz Guzdek czy Kacper Karasek, lecz dwaj ostatni są nowicjuszami w Fortuna 1. Lidze, a Becht to lewy obrońca, trochę nie pasujący do stylu gry drużyny (1-3-4-3). Lewego wahadłowego pomocnika w kadrze nie ma. Przypomnijmy, że w pierwszej lidze musi być na boisku przynajmniej jeden młodzieżowiec, czyli zawodnik urodzony najpóźniej w 2001 roku.

W czasie, gdy reprezentacja U 20 będzie grać z Włochami i Portugalią, Widzew czeka mecz z Odrą Opole. Gołębiowskiego w nim zabraknie i trener Janusz Niedźwiedź będzie miał kłopot ze znalezieniem następcy. Może postawić na Bechta, ale wtedy straci walory ofensywne, może w ataku wystawić Guzdka i kogoś innego na wahadle. Trener będzie mieć kłopot.

Jest jeszcze jedna możliwość, z której kiedyś korzystał ŁKS: przełożyć mecz z Odrą, bo przepisy dają taką możliwość, Korzystał z tego ŁKS, gdy powoływany był Jan Sobociński. Na razie żadna decyzja nie zapadła.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo