Kibice Widzewa? TOP
Oczekiwania kibiców Widzewa przed tym sezonem Ekstraklasy były bardzo duże. Nic z tego nie wyszło, ale na ten temat powiedziano już chyba wszystko. Kolejny rok ma być lepszy i spokojniejszy. Ma nie być szału transferowego, choć o wzmocnieniach w Łodzi wszyscy pamiętają. Nacisk będzie jednak położony na stabilizację.
Piłkarze RTS-u, choć ostatecznie utrzymali się w elicie, to patrząc na cały sezon - całkowicie zawiedli. Na wysokości zadania stanęli za to kibice, którzy po raz kolejny pokazali, że są w absolutnej czołówce Ekstraklasy.
Średnio trybuny Serca Łodzi odwiedzało 17 243 kibiców na mecz. W sumie składa się to na 293 130 osób przez cały sezon. Kapitalny wynik, choć Łodzianie są pod tym względem daleko w tyle za Lechem czy Górnikiem. I nie jest to spowodowane tym, że Łódzka społeczność kibicowska jest mniej zaangażowana w życie klubu, albo że kibicom Widzewa nie chce chodzić się na mecze. Wręcz przeciwnie. Na spotkania RTS-u zapotrzebowanie jest dużo większe niż pojemność obiektu przy Piłsudskiego. I to jest realny problem klubu.
Lech ma stadion na ponad 40 tysięcy miejsc, że średnią meczową 31 tysięcy. Górnik na obiekt o pojemności 28 tysięcy, a na mecze chodzi średnio prawie 24 tysiące. Na Widzewie to niewykonalne.
Większy stadion dla Widzewa
Niestety, blisko dekadę temu Łódź wybudowała Widzewowi za mały stadion. Świadomie, bo przecież w Urzędzie Miasta mieli do dyspozycji badanie, które sami zlecili. Według niego Widzew powinien posiadać obiekt na 30-35 tysięcy miejsc. Zignorowano to. Temat rozbudowy Serca Łodzi istnieje od kilku lat. Odkąd Robert Dobrzycki jest właścicielem klubu, Łodzianie podjęli pierwsze kroki w kierunku powiększenia swojego obiektu. Zatrudniono pracownię architektoniczną, JSK Architekci, która ma ocenić możliwości obecnego stadionu i przygotować plan rozbudowy. Pierwsze wizualizacje mieliśmy zobaczyć jeszcze w kwietniu, ale do tego nie doszło. Niewykluczone, że zmieni się to w najbliższych tygodniach.
Większy stadion nie jest fanaberią właściciela, ale pilną potrzebą Widzewa. Polska piłka się rozwija i obiekty, które jeszcze kilka lat temu były wystarczające, dziś stają się za małe albo za mało nowoczesne. W ostatniej kolejce sezonu na wszystkich ekstraklasowych stadionach mieliśmy sold-out. To pokazuje tempo rozwoju i zainteresowania Polską piłką klubową. Jeśli Widzew chce rozwijać się w równym tempie z Lechem czy Górnikiem, to Serce Łodzi musi być większe.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.