W sobotę o godzinie 20.15 Widzew podejmie na swoim stadionie mistrza Polski. Wiadomo, w jakiej sytuacji jest łódzka drużyna. Lech walczy o kolejny tytuł, a Łodzianie o utrzymanie w lidze. Zdaniem trenera Nielsa Frederiksena jego zespół czeka bardzo trudny mecz, także dlatego, że jest nowy trener. Igora Jovićevicia zastąpił Aleksandar Vuković.
- Jeśli dobrze pamiętam, to na chwilę przed meczem z nami w pierwszej rundzie, także zmienili trenera. Wygląda więc na to, że sa klubem, który robi to całkiem często. I pamiętam, że wygraliśmy tamto spotkanie - mówi trener Kolejorza. - Jako nowy trener w takim czasie nie jesteś w stanie zmienić pod względem taktycznym. To, co możesz zrobić, to tchnąć w zespół nową wiarę i energię. I tego właśnie spodziewamy się po Widzewie. Tego, że wyjdą na boisko z nową energią. Przypuszczamy, że tak właśnie będzie.
Trener Lecha: "Zmiana trenera w Widzewie to nie jest dla nas problem"
Duńczyk skupia się jednak na swojej drużynie i jej grze. - My mamy swój własny sposób, w jaki chcemy grać i nie dostosowujemy się aż tak mocno do tego, jak grają rywale. Wiemy dokładnie, co mamy grać, jeżeli rywal zachowa się w jeden sposób i co mamy grać, kiedy zachowa się w inny. Dla nas ta zmiana to nie jest problem. Na ten moment oczywiście nie wiemy, jak zagrają, w jakiej strukturze są ustawieni. Ale kiedy poznamy ich wyjściową jedenastkę, wtedy na pewno rozgryziemy to, jak mają zamiar grać. I to będzie zupełnie wystarczający czas, by się przygotować - stwierdził.
Na przedmeczowej konferencji dziennikarze pytali go też o siłę Widzewa. - Mają swoje problemy w tym sezonie, ale musimy pamiętać o tym, że wymienili bardzo wielu zawodników, zmieniali też trenerów. Ale uważam, że mają w zespole bardzo wielu dobrych zawodników. Wydali dużo pieniędzy na wielu dobrych zawodników. I to zawsze działa w ten sposób, że potrzeba czasu, by ci nowi zaczęli grać razem, jako zespół. Ale mają w zespole dużo jakości, nie ma co do tego wątpliwości - powiedział Frederiksen.
Jakiego meczu się spodziewa? - Spodziewam się po nich dużo energii, że będą ciężko pracować na boisku i twardo walczyć. Dodatkowym czynnikiem motywującym ich do tego będzie też nowy trener, tak jest zawsze. To trochę tak, jakbyś miał mierzyć się z rannym zwierzęciem. I to nie jest takie proste. Będą na boisku robić wszystko, co w ich mocy. To będzie mecz bardzo fizyczny, na pewno ciężki. Dużo pojedynków. Dużo walki o zbieranie "drugich piłek". Takiego obrazu meczu się spodziewam.
Frederiksen rywalizował już z Vukoviciem
Trener Lecha mierzył się już w przeszłości z Vukoviciem, gdy ten prowadził Piasta Gliwice. - Najlepiej pamiętam ostatni mecz z poprzedniego sezonu. Mecz, po którym zostaliśmy mistrzami. Wygraliśmy 1:0, ale to było trudne spotkanie. To jest trener, który potrafi bardzo dobrze ustawić zespół pod względem defensywnym. Pamiętam, że kiedy był trenerem Piasta, to przeciwko jego drużynie bardzo ciężko było kreować sytuacje podbramkowe. Pierwszy mecz przeciwko jego drużynie w minionych rozgrywkach to był też bezbramkowy remis, a więc jego zespoły są dobrze zorganizowane na boisku - uważa opiekun Lecha.
W czwartek Kolejorz przegrał w Pucharze Polski z Górnikiem i nie zagra w półfinale. - Wszyscy widzieliśmy ten mecz i wiemy, że równie dobrze jego rozstrzygnięcie mogło być w naszą stronę. Myślę, że powinniśmy skupić się bardziej na tym, że mieliśmy do tego meczu długą zwycięską serię. Bo przed meczem mieliśmy przecież sześć wygranych z rzędu. I chodzi o to, by po tej porażce się odbić. Cieszę się, że będziemy mieli do tego okazję tak szybko, bo już w sobotę.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.