Trener ŁKS-u: "Na szczęście udało się zremisować"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener ŁKS-u: "Na szczęście udało się zremisować" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPodopieczni Kazimierza Moskala stracili punkty w pierwszym spotkaniu podczas rundy wiosennej Fortuna 1 Ligi. ŁKS tylko zremisował z GKS-em Tychy w meczu, w którym miał olbrzymią przewagę. Niestety Ełkaesiacy nie zdołali udokumentować jej zwycięskim golem. Kazimierz Moskal: "Grając z tak nastawionym rywalem, musimy pierwsi strzelić gola" Trener ŁKS-u zwrócił uwagę na to, że jego drużyna powinna pierwsza zdobyć bramkę, rywalizując z przeciwnikiem, grającym w taki sposób, jak GKS Tychy w niedzielne wczesne popołudnie na Stadionie Króla.

Podopieczni Kazimierza Moskala stracili punkty w pierwszym spotkaniu podczas rundy wiosennej Fortuna 1 Ligi. ŁKS tylko zremisował z GKS-em Tychy w meczu, w którym miał olbrzymią przewagę. Niestety Ełkaesiacy nie zdołali udokumentować jej zwycięskim golem.

Kazimierz Moskal: "Grając z tak nastawionym rywalem, musimy pierwsi strzelić gola"

Trener ŁKS-u zwrócił uwagę na to, że jego drużyna powinna pierwsza zdobyć bramkę, rywalizując z przeciwnikiem, grającym w taki sposób, jak GKS Tychy w niedzielne wczesne popołudnie na Stadionie Króla.

- Jeśli gra się mecze z tak nastawionym przeciwnikiem, trzeba pierwszemu strzelić bramkę. Jeśli się tego nie zrobi, to takie mecze można nawet przegrywać, mimo że ma się przewagę. W pierwszej połowie mieliśmy sytuacje, które powinniśmy wykorzystać. Może mecz wtedy wyglądałby inaczej. Natomiast strata bramki po rzucie karnym spowodowała, że istniała realna groźba przegrania tego meczu. Tychy skutecznie wybijały nas z uderzenia. Nie było tej płynności gry, ale nie tylko z naszej winy, tylko dlatego też, że przeciwnik grał w taki sposób. Na szczęście udało się zremisować. Żałujemy, że nie udało się wygrać, ale przed nami jeszcze wiele spotkań

Zdaniem Kazimierza Moskala trzeba po prostu cały czas ciężko pracować, aby w przyszłości wygrywać i zbliżać się do awansu do PKO Ekstraklasy.

- Recepta jest ciągle ta sama: cierpliwość i praca. To przynosi efekty. 3 miesiące temu w Katowicach zdobyliśmy 5 bramek i dzisiaj nagle będziemy mówić, że skuteczność już jest słaba po jednym meczu. Zachowujemy zimne głowy.

W piątek ŁKS potwierdził oficjalnie transfer Milana Spremo. Serba nie było jednak dzisiaj w kadrze meczowej. Kazimierz Moskal zdradził powód absencji nowego gracza.

- Milan Spremo jest gotowy do gry, ale dzisiaj nie mógł zagrać, bo musiał „odbębnić” karę za czerwoną kartkę w swoim poprzednim klubie. 

Trener ŁKS-u wypowiedział się także na temat reakcji zespołu po straconym golu i jego wrażeniach po meczu odnośnie gry

- Reakcja po bramce musiała być tylko jedna. Musimy tak reagować. Musimy pamiętać o tym, jak chcemy grać i wykonywać założenia, nad którymi trenujemy w tygodniu - mówił Kazimierz Moskal - Bartosz Biel został zdjęty tylko dlatego, że szukaliśmy bardziej ofensywnych rozwiązań. Michał natomiast z biegiem czasu troszeczkę spuścił z tonu. Uważam jednak, ze od pierwszej minuty to był zawodnik, który miał duży wpływ na naszą grę - zakończył szkoleniowiec ŁKS-u.

CZYTAJ TAKŻE>>>ŁKS tylko remisuje na inaugurację rundy wiosennej

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo