W sobotę Widzew wróci do gry. Pierwszym rywalem RTS-u będzie Jagiellonia Białystok, która przed startem wiosny zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Łodzianie są tuż nad strefą spadkową. Widzewiacy dokonali zimą aż siedem transferów, które na papierze wyglądają na bardzo jakościowe wzmocnienia. Wszyscy w klubie liczą, że przełoży się to wynik. Szczególnie, że do lidera czerwono-biało-czerwoni tracą zaledwie 10 punktów, a w Pucharze Polski są w ćwierćfinale i mają realne szanse na finał. Przed pierwszym ligowym meczem w tym roku, z mediami spotkali się Igor Jovicević i jeden z nowych graczy łódzkiego klubu, Lukas Lerager.
Zapytaliśmy szkoleniowca Widzewa o warunki w jakich trenują piłkarze, ale również o kontuzję Szymona Czyża i ocenę zimowych wzmocnień drużyny.
- Szymon Czyż jest ważnym zawodnikiem w zespole. Ma duży szacunek w klubie. Jego kontuzja bardzo mnie smuci. Ma wsparcie od każdego z nas - zaczął.
Dalej kontynouwał:
- W sobotę będzie zimno, ale na stadionie będzie bardzo gorąco dzięki kibicom. To będzie trudny mecz przeciw dobrze zorganizowanej drużynie. Mają swój styl, od dawna grają pod wodzą jednego trenera, ale my jesteśmy na to gotowi.
A jak Jovicević ocenia zimowe ruchy transferowe?
- Każdy trener chciałby mieć po dwóch piłkarzy na każdą pozycję. To sytuacja idealna. Dzięki temu w zespole jest rywalizacja, a to napędza drużynę do dalszego rozwoju. Będę miał problem z wyborem jedenastki, ale każdy będzie miał szansę na występy.
Trener odniósł się także do presji i tego jak duże oczekiwania mają kibice.
- Presja jest i to normalne. Chcę wszystkim pokazać duch zespołu i walkę od pierwszej do ostatniej minuty. Musimy grać w taki sposób, żeby wygrać. Wsparcie naszych kibiców poniesie nas do zwycięstwa.
W konferencji wziąl też udział Lukas Lerager. To zawodnik, który jeszcze w listopadzie grał w Lidze Mistrzów w barwach FC Kopenhaga.
- Jestem w drużynie jakieś trzy-cztery tygodnie, ale zaskoczyła mnie jej jakość. W Widzewie umiejętności piłkarzy i ich podejście do pracy są na bardzo wysookim poziomie. Cieszę się, że tu jestem. Widzę, że to wielki klub i uważam, że jesteśmy gotowi do gry o najwyższe cele. Ale oczywiście zgadzam się z trenerem, że są elementy, nad którymi musimy pracować. Nie oglądałem żadnego meczu Ekstraklasy na żywo, ale widziałem skróty. Widziałem też filmiki z dopingiem kibiców. Nie mogę doczekać się debiutu na tym stadionie.
Pierwszy gwizdek sobotniego meczu o 17:30.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.