Widzew wraca do Serca Łodzi
W sobotę piłkarze Widzewa zagrają w Sercu Łodzi z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza. Łodzianie są przedostatni w tabeli, Termalica ostatnia. Przed tym spotkaniem z mediami spotkali się trener Aleksandar Vuković i Lindon Selahi.
Szkoleniowiec RTS-u zaczął od złożenia kondolencji rodzinie zmarłego dziś trenera Jacka Magiery.
- Chciałbym zacząć od tej smutnej wiadomości. Odeszła bliska dla mnie osoba, bardzo dobry trener i najlepszy możliwy człowiek. Wyrazy współczucia dla całej rodziny Jacka. To bardzo smutny moment dla mnie.
Następnie poruszył temat szans Widzewa na utrzymanie w lidze, wypowiedział się też o sobotnim meczu.
- Nie będę bawił się w matematykę. Zdaję sobie sprawę z tego jak wygląda tabela. Trzeba dużo punktów zdobyć, żeby się utrzymać w porównaniu z poprzednimi latami. Przed tym spotkaniem niektórzy bezpodstawnie spisują Termalicę na straty. Ja tego nie robię. Nie podchodzę do tego meczu w taki sposób, że jesteśmy faworytem, dla którego to łatwy mecz.
"Vuko" nie ukrywał, że gra jego drużyny w meczu z Rakowem była dla niego widocznie lepsza.
- Zauważyłem dużą poprawę w grze zespołu w poprzednim spotkaniu. Nie dam sobie wmówić, że jest inaczej. Pechowo nie udało sie tego meczu wygrać, ale na kolejną poprawę liczę jutro. Kluczem dla nas jest to, żeby szukać poprawy naszej gry z meczu na mecz.
I dodał:
- Przygotowanie do każdego meczu są ukierunkowane pod konkretnego przeciwnika. Sposób gry moze być inny od tego co prezentowaliśmy np. w meczu z Rakowem. Analizowaliśmy to jak gra Termalica i chcieliśmy w tym tygodniu wdrożyć pewne elementy, żeby być gotowym na sam mecz. Musimy być skoncentrowani na tym, żeby prezentować jak najlepiej.
Nie zabrakło też tematu zdrowia graczy czerwono-biało-czerwonych.
- Bartek Drągowski wznowił treningi od razu z początkiem tygodnia. Lukas ostatnio też jest na pełnych obrotach, więc na pewno będzie brany pod uwagę. Drobne problemy ma Marcel Krajewski, zobaczymy czy będzie na jutro gotowy.
Padło też pytanie o Osmana Bukariego. Najdroższy zawodnik ligi nadal nie wrócił do Polski.
- Jeśli chodzi o Osmana Bukariego to jesteśmy z nim na bieżąco w kontakcie. Sytuacja z przepisami jest jednoznaczna, musi to załatwić. Z tego co wiem jest już w podróży i jutro ma być w Polsce. To oczywiście oznacza, że jutro nie będzie brany pod uwagę, ale liczę, że na kolejne mecze będzie gotowy - zakończył trener Vuković
Głos w tej sprawie zabrał też Jakub Dyktyński, rzecznik Widzewa Łódź.
- Klub był cały czas w kontakcie z zawodnikiem. Współpracowaliśmy z urzędnikami w Nigerii. Staraliśmy się, żeby proces zdobycia tych dokumentów był jak najkrószty. To udało się załatwić, bo w normalnej sytuacji mogłoby to trwać dużo dłużej. Liczymy, że temat Osmana będzie poruszany już tylko w kwestii spraw boiskowych.
W konferencji wziął udział także Lindon Selahi, który ostatnio wskoczył do pierwszego składu drużyny.
- To jak potoczyło się spotkanie z Rakowem jest dla nas trudny do zaakceptowania. wszyscy walczyliśmy, żeby zwyciężyć. Jednocześnie ten punkt jest dla nas bardzo cenny, zdobyty na trudnym terenie. Zdajemy sobie sprawę z naszej sytuacji. Najważniejsze jest teraz zdobywanie punktów. Musimy się skupić tylko na tym. Kibice są naszym dwunastym zawodnikiem, dzięki nim czujemy dodatkową energię. Cieszę się, że jutro fani będą nas wspierali już podczas rozgrzewki. Wierzę, że wspólnie wygramy ten mecz
Pierwszy gwizdek w meczu Widzew - Termalica o 14:45.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.