Trener Widzewa: Źli możemy być tylko na siebie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener Widzewa: Źli możemy być tylko na siebie - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew zremisował bezbramkowo na wyjeździe z Odrą Opole. Jak mecz ocenili trenerzy obu zespołów? Enkeleid Dobi (trener Widzewa): Byliśmy drużyną dominującą, która chciała ten mecz wygrać. Od początku narzuciliśmy swój rytm i tempo. Szkoda, że nie umieliśmy sfinalizować naszej gry bramką.

Widzew zremisował bezbramkowo na wyjeździe z Odrą Opole. Jak mecz ocenili trenerzy obu zespołów?

Enkeleid Dobi (trener Widzewa):

Byliśmy drużyną dominującą, która chciała ten mecz wygrać. Od początku narzuciliśmy swój rytm i tempo. Szkoda, że nie umieliśmy sfinalizować naszej gry bramką. Boli, że nie został uznany prawidłowo zdobyty przez nas gol. Sędzia też jest człowiekiem, ale przykre, że w tej sytuacji zostaliśmy z niczym, bo nie dostaliśmy choćby rzutu karnego. Źli możemy być jednak tylko na siebie. Uciekły nam dwa punkty. Brakowało dzisiaj kropki nad i.

Drużyna po ostatnim meczu z ŁKS-em była zdeterminowana i bardzo chciała wygrać. Robiła wszystko, żeby przywieźć trzy punkty do Łodzi. Widzimy, że rośniemy jako zespół. Mamy swój pomysł na grę, prezentujemy się coraz solidniej. Widzę ducha tej drużyny. Wszyscy w szatni byli po meczu źli, że nie wygraliśmy. Teraz musimy to nadrobić w niedzielnym meczu z Chrobrym Głogów.

Dietmar Brehmer (trener Odry Opole):

Zacznę od gratulacji dla mojego zespołu, bo mimo że to dopiero początek drugiej rundy to mieliśmy lekki kryzys. Graliśmy dobrze, ale nie punktowaliśmy, a dzisiaj zdobyliśmy ten pierwszy punkt, chociaż pamiętamy, że to był akurat zaległy mecz, kończący pierwszą część sezonu.

Jeżeli chodzi o sam przebieg dzisiejszego spotkania, to zaczęliśmy je nerwowo. Widzew miał w początkowej fazie inicjatywę. W drugiej części pierwszej połowy przenieśliśmy grę na połowę rywala, ale nie tworzyliśmy sytuacji. Brakowało nam wykończenia i spokoju. W drugiej połowie mecz dalej toczył się fazami przejściowymi, na zmianę po jednej i drugiej stronie. Widzew wywalczył sobie rzut karny, który z wielką determinacją wybronił mój bramkarz. Mateuszowi należy się za to szacunek, bo to duża sprawa.

Naszą grę trochę odmieniły zmiany, które pozwoliły przeprowadzić kilka kontrataków i dobrych ataków pozycyjnych. Mieliśmy jedną, dwie sytuacje do zdobycia bramki, Widzew też miał swoją okazję. Mecz był dość nerwowy, co wynikało z tego, że zafundowaliśmy sobie słaby początek rundy. Ja jestem jednak dalej spokojny, bo w tych dwóch pierwszych meczach widziałem dużo dobrych momentów. Dzisiaj było z kolei sporo walki i zaangażowania. Idziemy w dobrym kierunku.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo