Trzecia z rzędu porażka Widzewa w Futsal Ekstraklasie 

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trzecia z rzędu porażka Widzewa w Futsal Ekstraklasie  - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaZ nieba do piekła Mecz widzewiaków z Clearexem był dla łodzian szansą na pierwszą wygraną od dwóch kolejek. Podopieczni Marcina Stanisławskiego zajmują bezpieczną pozycję w tabeli, jednak w lidze każde punkty są na wagę złota. Rywale to zespół  będący przed tym meczem niżej w tabeli, jednak w łodzi nikt nie zamierzał lekceważyć przeciwnika. Zespół z Chorzowa od pierwszych sekund meczu wyróżniał się swoim sposobem gry.

Z nieba do piekła

Mecz widzewiaków z Clearexem był dla łodzian szansą na pierwszą wygraną od dwóch kolejek. Podopieczni Marcina Stanisławskiego zajmują bezpieczną pozycję w tabeli, jednak w lidze każde punkty są na wagę złota. Rywale to zespół  będący przed tym meczem niżej w tabeli, jednak w łodzi nikt nie zamierzał lekceważyć przeciwnika.

Zespół z Chorzowa od pierwszych sekund meczu wyróżniał się swoim sposobem gry. Goście rzadziej stawiali na atak pozycyjny, a częściej oglądać mogliśmy długie piłki zagrywane za linie obrony widzewiaków. I trzeba przyznać, że zawodnicy Clearexu kilkukrotnie zagrozili w ten sposób bramce strzeżonej przez Dariusza Słowińskiego. Łodzianie nie pozostawali dłużni i z zapałem atakowali bramkę chorzowian.

Ofensywa Widzewa przyniosła skutek w 10. minucie gdy golkipera przyjezdnych pokonał Jan Dudek. Zaledwie dwie minuty póżniej było już 2:0, a na listę strzelców wpisał się Wiaczesław Kożemjaka! Beniaminek nie zamierzał osiąść na laurach czego dowodem była zdobyta w 17. minucie bramka, której autorem ponownie był Kożemjaka. Jednak na to trafienie bardzo szybko odpowiedzieli goście i zegar wskazywał wynik 3:1.

Druga cześć gry to dużo gry nudnej dla widza. Mało akcji ofensywnych i sporo walki w środku pola. Wszystko zmieniło się  na pięć minut przed końcem gry. Najpierw goście złapali kontakt za sprawą trafienia Sebastiana Brockiego. Już minutę później mieliśmy remis a autorem gola ponownie był Brocki. W 38. minucie prowadzenie gościom dał Łukasz Biel, a chwile później marzenia łodzian o komplecie punktów pogrzebał Mariusz Seget ustalając wynik meczu na 5:3.

Mimo walki, widzewiacy przegrali kolejny ligowy mecz. Jak porażkę skomentował Dariusz Słowiński?

- Wydawało się, że kontrolujemy ten mecz. Mieliśmy swoje okazję, żeby dobić rywala, a zamiast tego to przeciwnik się podniósł i zadał nam szybko dwa ciosy. Chorzowianie to bardzo doświadczony zespół. Ten mecz pokazał, że przed nami jeszcze dużo pracy i z taką grą jak w drugiej połowie będziemy walczyć o utrzymanie do końca sezonu - powiedział golkiper Widzewa.

Widzew Łódź Futsal - Clearex Chorzów 3:5
1:0 - Dudek (10.)
2:0 - Kożemjaka (12.)
3:0 - Kożemjaka (17.)
3:1 - Brocki (18.)
3:2 - Brocki (35.)
3:3 - Brocki (36.)
3:4 - Biel (38.)
3:5 - Seget (39.)
ZOBACZ TAKŻE>>>Stadion Widzewa widzewski tylko z nazwy? Dróżdż: „Dano mi do zrozumienia, że nie jesteśmy u siebie”

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo