Wiadomo już na pewno, że Vuković poprowadzi Widzew w przyszłym sezonie. Oczywiście tego, czy te nowe rozgrywki zakończy na tym stanowisku, nie wiemy i nie wie nikt. Niestety statystycznie patrząc, ma na to małe szanse, ale nie ma sensu wychodzić w przyszłość i już teraz siać defetyzmu.
W 1. lidze Vuković też prowadziłby Widzew
Vuko, po utrzymaniu drużyny w PKO BP Ekstraklasie, będzie jej trenerem także w sezonie 2026/2027. Potwierdził to Robert Dobrzycki, a także sam Serb. - Może to na początku umknęło, ale gdy podpisałem uwowę z Widzewem, to jedny z warunków było, że nie będzie to do końca seoznu. Nie jestem na etapie poczatkującego trenera, czy trenera strażaka, który wchodzi do klubu na dwa miesiące - stwierdził w poniedziałek w rozmowie z Kanałem Sportowym. - Od razu wiedziałem, że mam uowę na cały następny sezon ze świadomościa ryzyka, że może to być sezon w 1. lidze. Mimo to się zgodziłem. Marka Widzew i projekt mnie przekonały, nawet jak miałoby to trwać w pierwszej lidze. To mnie nie zrażało. Oczywiście zależało mi od pierwszego momentu byśmy razem pracowali w ekstraklasie i dzisiaj jest duża satysfakcja, że się to udało.
Vuković utrzymał zespół w elicie, chociaż trzeba było na to czekać do ostatniej kolejki. Takie jednak miał zadanie i to zadanie wykonał. Poprowadził czerwono-biało-czerwonych w 11 meczach. Pięć z nich wygrał, a po trzy zremisował i przegrał. Jego średnia punktów na mecz to 1,64.
Co było najlepszego w jeg pracy? To z pewnością mecze domowe. Było ich sześć i aż pięć wygranych: z mistrzem Polski Lechem Poznań, Bruk-Bet Termaliką Nieciecza, Motorem Lublin, Lechią Gdańsk oraz z Piastem Gliwice. W Sercu Łodzi zespół Vuko zremisował z wicemistrzem kraju Górnikiem Zabrze.
Zupełnie nie poszło serbskiemu trenerowi na boiskach rywali. Z pięciu meczów nie wygrał ani jednego, a trzy przegrał: z Radomiakiem, Legią Warszawa i Koroną Kielce. Wyniki to raz, a styl to dwa. Był po prostu fatalny. Z Radomiakiem i Legią Widzew tracił komplet punktów w dolicoznym czasie, a z Rakowem Częstochowa dwa. Gdyby ne fatalna postawa na wyjazdach, to łódzki zespół utrzymałby się już wcześniej. Tak naprawdę Widzewy były dwa - odważny, ofensywny i skuteczny w Sercu Łodzi, a także przestraszony, bezsilny i bezradny na wyjazdach. To zdecydowanie Vuko musi poprawić.
Vuković musi wyjść poza strefę komfortu
Serb przyznał szczerze, zresztą widać to było jak na dłoni, że postawił na piłkarzy, których znał. Nie chciał eksperymentów, po prostu skupił się na celu i uznał, że z zawodnikami, których umiejętności znał i które uważał za wystarczające, utrzymanie jest możliwe. Stąd na przykład tak mało szans dla Osmana Bukariego. Widzew kupił go za rekordowe 5,5 miliona euro, ale Ghańczyk u Vuko sobie nie pograł. Teraz będzie musiało się to zmienić.
Vuković dostanie czas, by przygotować zespół. Pojedzie z nim na zgrupowanie, rozegra kilka sparingów. Będzie miał czas, by umiejętności wszystkich piłkarze poznać jeszcze lepiej. Oczywiście dojdą nowi i tu też trener będzie miał do odegrania swoją rolę, bo trudno przypuszczać, by nie miał wpływu na to, kto do jego drużyny dołączy. A wcześniej, kto z niej odejdzie. W każdym razie 24 lipca, kiedy ruszy nowy sezon, zobaczymy już Widzew Vukovicia. Ten, który oglądaliśmy do soboty, to był zespól Żeljko Sopicia, Patryka Czubaka, Igora Jovićevicia i po części też Vukovicia. Czyli tak naprawdę nikogo.
Znaczenie ma też fakt, że przez sztab szkoleniowy przewinęli się asystenci wszystkich tych szkoleniowców. Być może też z tego powodu Widzewiacy wyglądali źle w końcowkach spotkań. Tego lata w klubie chcą położyć duży nacisk na przygotowanie motoryczne piłkarzy.
Widzew musi walczyć o coś więcej niż utrzymanie
W nowym sezonie celem zespołu na pewno nie będzie utrzymanie, czy środek tabeli. Widzew, czy się to komuś podoba, czy nie, walczyć ma o czołówkę. W klubie dobrze wiedzą, że popełniono dużo błędów i chcą się na nich uczyć. Drużyna ma być budowana inaczej, głównie w oparciu o piłkarzy z PKO BP Ekstraklasy i trenera, który zna się jak własną kieszeń. To ogromna przewaga Vukovicia nad przybyszami z Chorwacji.
Drużyna Widzewa w sezonie 2026/2027 ma być bardziej skonsolidowana, odważna i zdecydowanie lepsza motorycznie. Jeśli tak będzie, a dojdą do tego umiejętności czysto piłkarskie, to będzie dobrze. Ma o to zadbać Vuković.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.