Widzew mógł wydostać się ze strefy spadkowej, ale w Gdyni tylko zremisował. Ten wynik sprawia, że Łodzianie zostają pod kreską. Co po tym meczu powiedział trener Aleksandar Vuković, a także jeden z graczy RTS-u, Przemysław Wiśniewski?
- Spotkanie było dokładnie takie, jak się spodziewałem. Nie tylko ze względu na stan na boiska, ale też to, w jaki sposób Arka gra u siebie. Dlatego my, szczególnie w naszej sytuacji, szanujemy ten punkt. Wiele zespołów nie było w stanie zachować czystego konta na tym stadionie, a nam się to udało, szczególnie dzięki dobrej grze w obronie w pierwszych 30 minutach, gdy rywale napierali najbardziej. Potem trochę przejęliśmy inicjatywę, ale trudno powiedzieć, że zasłużyliśmy na zwycięstwo. Co do rzutu karnego, pierwsza decyzja arbitra była moim zdaniem najlepsza - czytamy na oficjalnej stronie klubu.
Bezbramkowy remis z Arką skomentował też stoper RTS-u, Przemysław Wiśniewski.
Skupmy się na tym, że zespoły nie potrafią wygrywać na tej murawie. Arka jest u siebie bardzo mocna, więc z mojej perspektywy, patrząc na to, ile wykreowała sytuacji, wszystkie udało się nam wybronić. To jest duży plus. Cały czas musimy patrzeć do przodu, udowadniać naszą postawę w treningach i pracować nad ofensywą. Staraliśmy się wypracować te okazje, ale to był taki mecz. To nie było widowisko, jednak drużyna zostawiła na boisku całe serce. Tego nie można nam odmówić - powiedział reprezentant Polski.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.