Widzew chce jeszcze trzech transferów. Wszystkie z zagranicy, ale jest też Polak

Opublikowano:
Autor:

Widzew chce jeszcze trzech transferów. Wszystkie z zagranicy, ale jest też Polak - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaNa razie Widzew zakontraktował czterech piłkarzy. Jest prawdopodobne, że jeszcze w tym tygodniu zakończą się rozmowy z trzema kolejnymi. - Cały czas otwarcie mówimy o tym, że potrzebujemy pozycji numer dziewięć, potrzebujemy trzeciego bramkarza do rywalizacji i zastanawiamy się nad jeszcze jednym zawodnikiem. W sumie chcemy zakontraktować jeszcze trzech piłkarzy. Wtedy będę mógł powiedzieć, że jestem w pełni zadowolony z okresu transferowego - mówi w rozmowie z "Łódzkim Sportem" prezes klubu Michał Rydz. Pierwszym jest oczywiście Jakub Szymański, 22-letni gracz, który dołączy do Henricha Ravasa i Jana Krzywańskiego i zamknie w kadrze miejsce dla bramkarzy.

Na razie Widzew zakontraktował czterech piłkarzy. Jest prawdopodobne, że jeszcze w tym tygodniu zakończą się rozmowy z trzema kolejnymi.

- Cały czas otwarcie mówimy o tym, że potrzebujemy pozycji numer dziewięć, potrzebujemy trzeciego bramkarza do rywalizacji i zastanawiamy się nad jeszcze jednym zawodnikiem. W sumie chcemy zakontraktować jeszcze trzech piłkarzy. Wtedy będę mógł powiedzieć, że jestem w pełni zadowolony z okresu transferowego - mówi w rozmowie z "Łódzkim Sportem" prezes klubu Michał Rydz.

Pierwszym jest oczywiście Jakub Szymański, 22-letni gracz, który dołączy do Henricha Ravasa i Jana Krzywańskiego i zamknie w kadrze miejsce dla bramkarzy. Czy będzie numerem 1 czy 2, to okaże się dopiero w trakcie sezonu na podstawie rywalizacji na treningach z Krzywańskim. Większe szanse na zajęcie miejsca na ławce rezerwowych ma młodzieżowiec Krzywański, ale czas pokaże.

Widzew szuka zagranicą

Trwają rozmowy z dwoma, a właściwie trzema, kolejnymi zawodnikami. Obaj to piłkarze ofensywni - pomocnik i napastnik. Potrzebny jest zwłaszcza ten drugi, bo w kadrze z nominalnych środkowych napastników jest tylko Jordi Sanchez, który dodatkowo wciąż nie jest przygotowany do gry. We wtorek Hiszpan ma się stawić w klubie i wtedy okaże się, co z jego urazem, który ciągnie się od tygodni.

W Widzewie rozmawiają z dwoma obcokrajowcami, którzy nie grają w swoich krajach, ale także dla siebie w ligach zagranicznych. Jeden jest opcją numer 1, drugi numer 2. Przyjdzie więc tylko jeden z nich. Obaj mają po 20-kilka lat i naprawdę dobre warunki fizyczne. - Dzisiaj rozmawiamy o zawodnikach, których nie jesteśmy pierwszym wyborem - to znów słowa Rydza z wywiadu. - Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że mówimy o napastniku, bo dzisiaj cała Europa szuka napastnika. Chciałbym podkreślić, że jesteśmy gotowi na transfer gotówkowy, ale musimy te pieniądze wydać mądrze. Mamy zabezpieczone środki i ściągniemy zawodnika do poważnej rywalizacji z Jordim na przestrzeni całego sezonu. Te negocjacje są naprawdę dość nieprzewidywalne. Ostatnio ponowiliśmy kontakt z naszym numerem jeden, z którym miesiąc temu temat był praktycznie zamknięty, nasze oferty były odrzucane. Sytuacja się jednak zmieniła, pojawiła się przestrzeń do rozmów i teraz musimy podjąć decyzję, na którego zawodnika się decydujemy.

Obcokrajowców w kadrze łódzkiego klubu jest już sporo. Pomocnikiem ma być Polak, który jednak gra za granicą.

W Widzewie liczą na rozstrzygnięcie nawet jeszcze w tym tygodniu.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo