Ospały na rynku Widzew bada nowe opcje transferowe
Na razie do mającego duże ambicje, ale też zasoby finansowe klubu z Al. Piłsudskiego 138 dołączyli w letnim okienku transferowym napastnik Karol Świderski i lewy obrońca Mario Garcia. Mało, nie tylko jak na poprzednie przerwy w rozgrywkach, ale też jak na realne potrzeby kadrowe klubu. W tej chwili uzupełnione zostałe tylko najważniejsze braki, bo Widzew po poprzednim sezonie został z jednym lewym defensorem, wracającym po kontuzji Christopherem Chengiem i dwoma snajperami - pozytywnie zweryfikowanym Sebastianem Bergierem i jednak zawodzącym przez niemal cały rok Andim Zeqirim.
Ale potrzeb jest zdecydowanie więcej. Wzmocnić trzeba na pewno skrzydła po odejściu Osmana Bukariego, a także środek pola, gdzie na dłużej wypadł kontuzjowany Lukas Lerager. O tym, że będzie potrzebne zastępstwo za Duńczyka i wzmocnienie pomocy świadczy sondowanie takich nazwisk jak Patrik Hellebrand, Maksym Chłań czy Kamil Jakubczyk. Szansę na drugie widzewskie życie miał dostać w takiej sytuacji również wypożyczony na ostatnie półroku Tonio Teklić, ale z większości okresu przygotowawczego wyeliminował go uraz, którego nabawił się w drugim letnim sparingu zespołu.
Dlatego trzeba szukać dalej. Zmieniła się jednak koncepcja, bo w klubie pojawił się zupełnie nowy pion sportowy, a wspomniani Hellebrand czy Jakubczyk mają już nowy klub (ten sam...). Jak podają włoskie media, na liście pomocników, którymi interesuje się Widzew znalazł się z kolei Szymon Żurkowski. 7-krotny reprezentant Polski ma na swoim koncie 67 meczów we włoskiej Serie A, w których zdobył 10 bramek i zaliczył 4 asysty.
Masłowski chce odbudować kolejnego piłkarza? Reprezent Polski do wzięcia za darmo
Tyle że 28-letni piłkarz ma za sobą fatalny rok. Spędził go w drugoligowej Spezii Calcio, dla której rozegrał tylko jeden mecz o punkty. Większość sezonu leczył poważną kontuzję naderwania więzadła pobocznego w kolanie, której nabawił się we wrześniu. Jego dotychczasowy klub spadł do Serie C i rozwiązał kontrakt z zawodnikiem, więc jest on do wzięcia za darmo, ale taki transfer obarczony jest sporym ryzykiem.
Trzeba jednak pamiętać, że za transfery Widzewa odpowiadać będzie - formalnie od 10 sierpnia, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że decyzje podejmuje już teraz - Łukasz Masłowski. A to człowiek, który lubi dawać piłkarzom szansę odbudowy. Od zawsze specjalizuje się w szukaniu okazji transferowych i zamiast wydawać duże peniądze na gotowych zawodników, dużo chętniej sięga po takich, którzy są do wzięcia za grosze lub nawet za darmo, ale ich wartość rynkowa i znaczenie dla drużyny po dojściu do pełni dyspozycji może być dużo wyższa.
Na takich zasadach w 2019 roku ściągał do Widzewa np. Christophera Mandiangu czy Marcela Gąsiora. Do Jagielloni wyciągnął chociażby Afimico Pululu czy Kristoffera Normanna Hansena. Tyle że ten pierwszy po kontuzji nigdy już nie wrócił do najlepszej formy, a był przecież młodzieżowym reprezentantem Niemiec, a dwaj ostatni nie musieli odbudowywać się po urazach, a jedynie po gorszym okresie w klubach, w których nie byli pierwszym wyborem.
Inwestycja z potencjalnym zwrotem? Nie tylko Widzew widzi okazję
Żurkowski przez Transfermarkt wyceniany jest obecnie na 300 tys. euro, ale w swoim najlepszym okresie wart był nawet 7 milionów euro. Zanim osiągnął taką wartość, Fiorentina zapłaciła za niego Górnikowi 3,7 miliona euro. Gdyby był zainteresowany podnoszeniem atrakcyjnego wynagrodzenia z murawy, ten transfer mógby być ciekawym rozwiązaniem, ale trudno zakładać, że z miejsca po prawie roku bez gry odmieni mającą spore ambicje drużynę po przejściach.
Według portalu calciospezia.it. Żurkowskim interesować ma się również Górnik, z którego wypłynął na szerokie piłkarskie wody. Zabrzanie w czwartkowym meczu o STS Superpuchar Polski stracili Jarosława Kubickiego, więc mogą być zdeterminowani, by wzmocnić środek. Ale Widzew na nowe nazwisko w pomocy też nie powinien czekać zbyt długo. Kolejna kontuzja w tej formacji mogłaby znacznie skomplikować sytuację i ograniczyć możliwości Aleksandara Vukovicia.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.