Widzew łowi napastnika. Pytał m.in. o najlepszych strzelców ligi

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzew łowi napastnika. Pytał m.in. o najlepszych strzelców ligi - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew szuka wymarzonego napastnika. Lista nazwisk jest coraz liczniejsza, spekulacje gonią plotki. A kibice się niecierpliwią. Z oficjalnych wypowiedzi najświeższe są te od najważniejszych ludzi w klubie: "Planujemy więcej niż jeden ruch transferowy", "Jesteśmy gotowi na transfer gotówkowy" - to cytaty z Michała Rydza, prezesa Widzewa, z Twittera. "Szukamy jeszcze napastnika, ale takiego, który będzie rzeczywistym wzmocnieniem drużyny" - to Tomasz Stamirowski, większościowy udziałowiec klubu, dla "Expressu Ilustrowanego". Widzew nie jest pierwszym wyborem Obaj proszą o cierpliwość. Oczywiście trenerzy lubią mieć pełną kadrę jak najszybciej, najlepiej na pierwszy trening po urlopach, ewentualnie przed obozem, ale wiadomo, jak jest.

Widzew szuka wymarzonego napastnika. Lista nazwisk jest coraz liczniejsza, spekulacje gonią plotki. A kibice się niecierpliwią.

Z oficjalnych wypowiedzi najświeższe są te od najważniejszych ludzi w klubie: "Planujemy więcej niż jeden ruch transferowy", "Jesteśmy gotowi na transfer gotówkowy" - to cytaty z Michała Rydza, prezesa Widzewa, z Twittera.

"Szukamy jeszcze napastnika, ale takiego, który będzie rzeczywistym wzmocnieniem drużyny" - to Tomasz Stamirowski, większościowy udziałowiec klubu, dla "Expressu Ilustrowanego".

Widzew nie jest pierwszym wyborem

Obaj proszą o cierpliwość. Oczywiście trenerzy lubią mieć pełną kadrę jak najszybciej, najlepiej na pierwszy trening po urlopach, ewentualnie przed obozem, ale wiadomo, jak jest. Widzew nie jest pierwszym wyborem dla wielu piłkarzy, szczególnie tych z wyższego poziomu. Długo zajął mu powrót do PKO Ekstraklasy, nie płaci też piłkarzom tak dużo, jak inne kluby w elicie. Ale oczywiście można ich namówić do przyjścia do Widzewa. Okno transferowe dopiero się zaczęło i otwarte pozostanie do 4 września. Trzeba czekać i dać działaczom pracować.

Oczywiście kibice i dziennikarze prześcigają się w przemycaniu swoich wiadomości, spekulują, kogo łódzki klub chce sprowadzić i kiedy to nastąpi. Przez kilka ostatnich dni przewijało się nazwisko byłego napastnika Zagłębia Lubin Jakuba Świerczoka, ale 30-latek rozwiał w czwartek wszystkie wątpliwości podpisując kontrakt z klubem drugoligowym z Japonii.

Ktoś inny wspomniał o Adamie Buksie, który w Polsce występował w Lechii Gdańsk, Zagłębiu Lubin i Pogoni Szczecin, a po wyjeździe za granicę w amerykańskiej MLS, a ostatnio we francuskim Lens. Tam jednak 26-latek nie grał niemal wcale, dlatego pojawiły się informacje, że może odejść i wyjechać: albo znów do USA, albo do Arabii Saudyjskiej. Plotka o wypożyczeniu go z Lens do Widzewa wydaje się nieprawdopodobna.

Widzew chciał Fernandeza i pytał o Czubaka

Prawdopodobne są jednak starania o innych znanych napastników. Widzew oficjalnie potwierdził, że chciał Luiza Fernandeza, Hiszpana, który rozstał się z Wisłą Kraków i jest wolnym graczem. Problem w tym, że drugi strzelec Fortuna 1 Ligi w poprzednim sezonie bardzo wysoko się ceni. Mówi się, że w Wiśle zarabiał 120 tysięcy złotych i teraz chciałby taką samą pensję, a może i większą. Widzew tyle nie płaci. W środę portal Weszło poinformował, że Fernandez miał za wysokie oczekiwania finansowe nawet dla klubu z Arabii Saudyjskiej.

Więcej goli od niego na zapleczu PKO Ekstraklasy strzelił tylko Karol Czubak. To były napastnik Widzewa, którego klub z Łodzi już raz zapłacił, kiedy sprowadził go z Bytovii. Czubak nie przebił się jednak w Widzewie, co w klubie uznawane jest za wielką porażkę, bo potem młody napastnik wystrzelił. Jeszcze większą było rozwiązanie z nim kontraktu i puszczenie do Arki Gdynia. Klub z Pomorza skorzystał właśnie z opcji przedłużenia kontraktu z Czubakiem i to o dwa lata. Kolejne dwa lata spędzone poniżej PKO Ekstraklasy to dla 23-letniego piłkarza z pewnością strata czasu. Mówiło się, że chętne są kluby zagraniczne i Górnik Zabrze. Według nieoficjalnych informacji pytał o Czubaka także Widzew, który chciałby jego powrotu. Na pewno jednak trzeba za niego zapłacić i to sporo. Czy to ten transfer gotówkowy, o którym wspomniał Rydz?

Opcja zagraniczna?

W czwartek kolejne informacje na temat nowego napastnika w Widzewie przekazał Kuba Seweryn z portalu Sport.pl. Jego zdaniem: "opcja nr 1 wciąż w grze. Niemal dogadana i chce przyjść, ale klub chce go na el. pucharów zatrzymać i tu jest zgrzyt, pojawiła się mocna opcja (1a), która wcześniej odrzucała oferty, a teraz są rozmowy, opcje 2 i 3 też są, ale w zawieszeniu" - napisał.

Do opcji pierwszej nie pasują ani Fernandez ani Czubak. Według naszych informacji Widzew chce sprowadzić piłkarza z zagranicy i to z jego agentem mają być najbardziej zaawansowane rozmowy.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo