Widzew stoperami stoi
Najmocniej obsadzoną pozycją w drużynie Widzewa wydaje się być środek obrony. Tu chyba trudno zakładać, że klub zdecyduje się na kolejne transfery, biorąc pod uwagę, że zimą idealnie trafił z nowym duetem stoperów. Przemysław Wiśniewski i Steve Kapuadi to pewnie jedna z najlepszych, jeśli nie najlepsza, par na tej pozycji w całej lidze. Choć co do obu transferów pojawiały się wątpliwości różnej natury, obaj doświadczeni piłkarze, reprezentanci swoich krajów, na boisku potwierdzili jakość, ale też szybko złapali dobre zgranie, a Widzew z nimi i Bartłomiejem Drągowskim za plecami wiosną stracił najmniej bramek w całej lidze!
A wątpliwości dotyczące ich sprowadzenia wynikały nie tylko z tego, że obaj sporo kosztowali i dostali solidne pensje, ale też z faktu, że wcześniej w klubie było trzech stoperów uznawanych za solidnych ligowców. Mowa o Mateuszu Żyrze, Ricardo Visusie i Steliosie Andreou, do których gry trudno było mieć jakieś większe zarzuty. Dzisiaj jednak jeszcze trudniej wyobrazić sobie, że któryś z nich mógłby zastąpić Kapuadiego lub Wiśniewskiego, choć z powodu udziału tego pierwszego w mundialu, rotacja na początek sezonu na pewno się przyda.
Tłoczno na środku obrony. Kogo pożegna Widzew?
Żyro w Widzewie jest najdłużej, bo od 2022 roku, czyli od powrotu klubu do PKO BP Ekstraklasy. W zeszłym sezonie wystąpił w 28 meczach, a w 17 z nich z opaską kapitańską. Visus i Andeu zagrali po 22 razy, ale Cypryjczyk później dołączył do zespołu i stracił początek sezonu. On z tej trójki miał jednak najtrudniejszą i chyba najważniejszą rolę, bo często łatał dziurę na newralgicznej w Widzewie prawej stronie obrony.
I to właśnie on ściągnął na siebie zainteresowanie Maccabi Tel Awiw, o czym jako pierwszy poinformował izraelski Sport5.co.il. Rozmowy mają już trwać. Cały czas młody, bo zaledwie 23-letni defensor, ma już na koncie 30 meczów w reprezentacji Cypru. W Widzewie sprawiał wrażenie bardzo solidnego, może bez błysku i wielkiego udziału w grze ofenswynej, ale z tyłu trudnego do przejścia. Dobrze funkcjonował w zespole, więc jako rotacja pewnie by się przydał.
Sam piłkarz ma jednak prawo liczyć na więcej, a i klub z Al. Piłsudskiego 138 powinien na sprowadzionym za 1,3 miliona euro zawodniku zarobić. Jego aktualna wycena, według serwisu Transfermarkt, wynosi zresztą 2 miliony euro, więc już sprzedaż za wartość nominalną dałaby Łodzianom zysk i miejsce w kadrze na nowe rozwiązanie, na przykład w kontekście prawej obrony, gdzie sporo do nauki ma cały czas Marcel Krajewski, a zupełnie nie sprawdził się Carlos Isaac.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.