Okno transferowe to tak naprawdę okres, w którym kluby mogą rejestrować piłkarzy do gry w rozgrywkach. Kupować ich, wypożyczać, czy ściągać za darmo, mogą już wcześniej, czego przykładów mamy bardzo dużo. Wystarczy spojrzeć na Widzew. Łódzki klub nie czekał z informowaniem o nowych nabytkach do 26 stycznia. Większość nowych trenowała z drużyną już na zgrupowaniu w Belek. Teraz całą nową szóstkę działacze Widzewa muszą potwierdzić do gry w PKO BP Ekstraklasie. Jak to zrobić, tłumaczy organizator ligi:
"Po podpisaniu kontraktu, należy przejść procedurę składającą się z trzech kroków dokonywanych za pomocą sieci Extranet, łączącej kluby, wojewódzkie związki piłki nożnej oraz organizatora rozgrywek o mistrzostwo kraju. Czas na dokonanie takich zmian w kadrach został w zimie wyznaczony w terminie od 26 stycznia do 25 lutego" - brzmi komunikat Ekstraklasy SA.
I dalej: "W przypadku złożenia przez klub pozyskujący kompletu dokumentów do dnia 25 lutego 2026 r., potwierdzenie i uprawnienie zawodnika do gry w klubie pozyskującym może nastąpić także po tym terminie. Przy sprowadzaniu zawodnika z klubu zagranicznego na podstawie umowy transferowej dochodzi zaś jeszcze wymóg wprowadzenia transakcji do systemu FIFA TMS - nie później niż 25 lutego 2026 roku".
Widzew zostawił konkurencję daleko z tyłu
Ale i od tego są wyjątki, a dotyczą tzw. wolnych zawodników. Oni mają termin na dołączenie do innej drużyny nawet do końca marca. "Wyjątki obowiązują też w przypadku transferów medycznych bramkarzy, rozwiązania klubu, gdy zawodnika nie łączy umowa z żadnym klubem i przez 12 miesięcy nie brał udziału w rozgrywkach, rozwiązaniu poprzedniego kontraktu z winy klubu lub gdy zawodnik nie był nigdy związany z żadnym klubem. Wtedy można dołączyć do nowej drużyny w każdym momencie sezonu" - informuje liga.
Widzew przeprowadził już sześć transferów tej zimy, na które wydał w sumie około 11,2 miliona euro. A wyda zapewne więcej, bo pozyskać chce jeszcze stopera i ofensywnego gracza, mowa o skrzydłowym do rywalizacji. Można obstawiać, że "pęknie" jeszcze co najmniej 5 milionów euro.
Jak wypadają inne polskie kluby? Otóż wyjątkowo blado. Wygląda to trochę tak, jakby Widzew grał w innej finansowej lidze, niż reszta stawki. Drugim klubem w PKO BP Ekstraklasie, który wydał do tej pory najwięcej, jest Cracovia i mowa o 1,3 mln euro. Przy Widzewie to więc drobne.
Kolejny jest Raków Częstochowa. Latem klub spod Jasnej Góry wydał więcej od Widzewa i w ogóle najwięcej w stawce, a teraz tylko 750 tysięcy euro. Kolejna na liście jest Legia Warszawa z wydatkami rzędu 600 tysięcy euro. A 400 tysięcy euro wydał GKS Katowice.
Być może dopiero teraz kluby, zachęcone otwarciem okna, ruszą na zakupy, ale Widzew na pewno nie dogonią.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.