Widzewa walka o utrzymanie. To musi się zmienić

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzewa walka o utrzymanie. To musi się zmienić - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: Widzew - Lechia

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew cały czas walczy o utrzymanie w lidze. W Kielcach zagra kolejny "finał". To Łodzianie koniecznie muszą zmienić.
reklama

Utrzymanie naprawdę blisko

Po wygranej w sobotnim meczu z Lechią, Widzewiacy są naprawde blisko utrzymania w lidze. Czekają ich jeszcze dwa mecze, które o tym zdecydują. W piątek Łodzian czeka wyjazdowe starcie z Koroną, a na sam koniec domowa potyczka z Piastem. Czerwono-biało-czerwoni maja obecnie 39. punktów. W poprzednich latach tyle oczek pozwalało się utrzymać i to dość spokojnie. W tym, próg utrzymania prawdopodobnie wyniesie to mityczne 42. punkty, o których mówi się od lat. Będzie to pierwsza taka sytuacja w Ekstraklasie od czasu jej powiększenia do 18. zespołów. Jeśli faktycznie 42 oczka będą dawać utrzymanie, to znaczy, że Widzewiakom brakuje tylko jednej wygranej. Optymalnie byłoby zdobyć jednak w sumie cztery punkty w dwóch ostatnich meczach i mieć spokój. 

reklama

Styl w jakim Łodzianie ograli Lechię napawa optymizmem. W pierwszej połowie to był koncert. Gorzej było po przerwie, ale wciąż dość stabilnie. Jeśli w podobny sposób będzie wyglądać nastawienie drużyny w Kielcach, to powinniśmy być raczej spokojni o wynik. Jednak ostatnie kolejki pokazują, że Widzewiacy grają w kratkę. To sugeruje, że w piątek możemy zobaczyć znowu tę brzydszą wersję Widzewa

Grają w kratkę

Po przerwie reprezentacyjnej Łodzianie rozegrali sześć spotkań. W pierwszym z nich zremisowali z Rakowem w dramatycznych okolicznościach. Później było zwycięstwo z Termalicą, porażka z Radomiakiem, wygrana z Motorem, przegrana z Legią i w końcu zwycięstwo nad Lechią. Czerwono-biało-czerwoni przeplatają mecze solidne z tymi bardzo słabymi. Co ciekawe, we wszystkich wymienionych spotkaniach, w których RTS tracił punkty, decydujące gole dla rywali padały w doliczonym czasie gry. Gdyby nie to, Widzew już dawno byłby pewien ligowego bytu w przyszłym sezonie. 

reklama

Teraz trzeba pójść za ciosem. Wygrana z Lechią pokazała, że można grać odważniej. Z pomysłem, ale i z polotem i fantazją. Jeśli w Kielcach zobaczymy znowu do bólu pragmatycznych Widzew, który będzie się cofać, byle nie stracić gola, to będziemy bardzo rozczarowani. 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo