Wrócił Franek łowca bramek

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wrócił Franek łowca bramek - Zdjęcie główne
Autor: widzew.com | Opis: Fran Alvarez cieszy się z gola w meczu Widzewa z Lechem Poznań

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWrócił i zwyciężył - Fran Alvarez znów cieszył się grą. I cieszył nią kibiców Widzewa. Hiszpan znów jest potrzebny drużynie.
reklama

Ostatni raz tak uśmiechniętego widzieliśmy go w Niecieczy 4 października. Strzelił wtedy trzy gole, a Widzew zwyciężył 4:2. Było to więc dawno temu. W kolejnych trzynastu spotkaniach ligowych i pucharowych 28-latek już do bramki nie trafił. Tylko siedem razy wychodził na boisko w pierwszym składzie. Trudno napisać, że był jednym z ulubionych piłkarzy Igora Jovićevicia.

Co prawda szefowie pionu sportowego Widzewa Dariusz Adamczuk i Piotr Burlikowski publicznie zaprzeczyli, że Alvarez miał zgodę na transfer zimą, ale coś jednak było na rzeczy. Gdyby Widzew dostał dobrą ofertę, to można przypuszczać, że skorzystałby i Frana sprzedał. 

Nowe piłkarskie życie gracza Widzewa

To Jovićević jednak odszedł, a zespół przejął Aleksandar Vuković. I Hiszpan wrócił do pierwszego składu w meczu z Lechem Poznań. I zagrał bardzo dobrze. Próbował kreować, jak za dawnych czasów, no i strzelił gola, bardzo ważnego, bo na remis. 

reklama
Rozwiń

Serb tłumaczył, że postawił na Alvareza i m.in. Mateusza Żyrę, bo tych piłkarzy znał bardzo dobrze z przeszłości. - Chciałem postawić na ludzi, których bardzo dobrze znam. Na ludzi, którzy są sprawdzeni w ekstraklasie. Chciałem mieć wszystko pod kontrolą. Wiedza na temat chłopaków, którzy byli w kadrze w porównaniu z tymi, których nie było, jest kolosalna. Obaj wygrywali dla Widzewa mecze - stwierdził po meczu Vuko. No i się nie zawiódł, czego nie można powiedzieć m.in. o Osmanie Bukarim i Carlosie Isaacu, którzy nie znaleźli się nawet w meczowej kadrze.

Po meczu z twarzy "Franka" nie schodził uśmiech. To duża zmiana. - Ostatnie miesiące nie były dla mnie łatwe, bo wcześniej byłem w złej sytuacji. Jestem szczęśliwy, że wróciłem do składu i dziękuję trenerowi za zaufanie. Znał mnie wcześniej, więc jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem znowu grać i zdobyć trzy punkty. To było dla nas bardzo ważne - powiedział Hiszpan.  

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo