Widzew walczy o utrzymanie
Sezon wchodzi w decydująca fazę. Przed piłkarzami Widzewa sześć meczów, które będą kluczowe w kontekście utrzymania. W sobotę Łodzianie zagrają na wyjeździe z Radomiakiem Radom. Nie mogą tam przegrać. Strata punktów po raz kolejny skomplikuje sytuację czerwono-biało-czerwonych. O szansach Widzewa na utrzymanie w lidze porozmawialiśmy z byłym piłkarzem RTS-u, Maciejem Terleckim.
- Te dwa mecze najbliższe spotkania będą decydujące. Gdyby nie wygrana z Termalicą to myślę, że by się już pogrzebali. Było zwycięstwo, ale to był też obowiązek, bo Termalica jest ostatnia w tabeli. Teraz będzie prawdziwy egzamin. Radomiak gra beznadziejnie. Później jest Motor u siebie i wyjazd na Legię, więc dwa bardzo ciężkie mecze - zauważa Terlecki.
Pod wodzą trenera Aleksandara Vukovicia gra Łodzian może nie jest miła dla oka, ale RTS regularnie punktuje i tylko to się liczy.
- Trener Vuković nie przywiązuje się do nazwisk. U Jovicevicia to wyglądało tak jakby on był uwiązany w jakiś układ, że grali tylko ci, co przyszli za jego kadencji. Z drugiej strony trudno żeby nie wystawiać piłkarzy, którzy kosztowali w sumie kilkanaście milionów euro. "Vuko" poukładał też obronę. Widzew traci mało bramek.
I dodaje:
- Widzew dobrze wygląda w meczach, gdzie może grać z kontry. Gdy trzeba było przejąć inicjatywę z Termalicą to im długo nie szło. Na szczęścię w Niecieczy nie ma takiej jakości indywidualnej, żeby wykorzystać te błędy i słabości Widzewa. Jak RTS zagra w taki sam sposób z Motorem, to oni będą potrafili to wykorzystać. Ciekawy jestem jak będzie wygladać to spotkanie z Radomiakiem, bo Radomianie pewnie też się cofną.
Widzew ma nadal szansę na pozostanie w lidze, ale spadek jest niestety równie realny. Z kolei w pierwszej lidze nieźle idzie graczom ŁKS-u, którzy celują w baraże o awans do Ekstraklasy. Czy Maciej Terlecki widzi szansę na tzw. mijankę łódzkich klubów?
- Zakładam, że ŁKS dostanie się do baraży. Tam jest możliwe wszystko. Natomiast ja nie wyobrażam sobie, żeby Widzew mógł spaść. To byłaby wielka tragedia. Wiadomo, że oni są tak mocni kibicowsko i finansowo, że będą próbowali od razu wrócić, ale to nie takie łatwe - zakończył.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.