Skrzydłowy nie przyleciał do Polski
Widzew Łódź wciąż poszukuje wzmocnienia na prawe skrzydło po odejściu Osmana Bukariego i kontuzji Samuela Akere. W ostatnich dniach wiele wskazywało na to, że do zespołu Aleksandara Vukovicia dołączy Marin Šotiček z FC Basel, jednak ostatecznie do transferu może nie dojść.
21-letni Chorwat, mogący występować na obu skrzydłach, miał trafić do łódzkiego klubu na zasadzie rocznego wypożyczenia z opcją wykupu. Jak wcześniej informował Bartłomiej Stańdo, warunki transferu były już praktycznie uzgodnione.
Niespodziewany zwrot nastąpił jednak na ostatniej prostej. Podczas programu „Okno Transferowe” Sławomir Peszko przekazał, że Marin Šotiček nie przyleciał do Polski.
Widzew będzie musiał więc szukać innego rozwiązania, czy może jednak Šotiček jeszcze kontrakt z Widzewem podpisze? Tego dowiemy się pewnie szybciej, niż później.
Pozyskanie skrzydłowego pozostaje jednym z priorytetów klubu, zwłaszcza po sprzedaży Osmana Bukariego i urazie Samuela Akere. Niewykluczone, że łodzianie mają już przygotowane alternatywne kandydatury.
Do tej pory Widzew przeprowadził dwa głośne transfery. Do drużyny dołączyli reprezentant Polski Karol Świderski, sprowadzony z Panathinaikosu za milion euro, oraz lewy obrońca Mario Garcia, za którego Racing Santander otrzymał około 500 tysięcy euro.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.