Prezes Widzewa o transferach: "Będą, ale trzeba cierpliwości"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Prezes Widzewa o transferach: "Będą, ale trzeba cierpliwości" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew wciąż nie wzmocnił drużyny. Ale - jak zapowiada prezes Michał Rydz - na pewno to zrobi. - Jeden nowy piłkarz dojedzie na obóz. W przypadku innych trzeba cierpliwości - mówi. Do startu wiosennej części rozgrywek w PKO Ekstraklasie pozostało nieco ponad dwa tygodnie.

Widzew wciąż nie wzmocnił drużyny. Ale - jak zapowiada prezes Michał Rydz - na pewno to zrobi. - Jeden nowy piłkarz dojedzie na obóz. W przypadku innych trzeba cierpliwości - mówi.

Do startu wiosennej części rozgrywek w PKO Ekstraklasie pozostało nieco ponad dwa tygodnie. Widzew ligę zacznie z Lechem Poznań na Bułgarskiej. Wszystko wskazuje na to, że w składzie, jaki dobrze znamy, bez nowych twarzy. I nie chodzi o to, że trener Daniel Myśliwiec nie jest zwolennikiem rewolucji i stawia na stabilność w składzie, ale o to, że po prostu żadnych nowych zawodników w kadrze nie ma. Widzew nie przeprowadził jeszcze żadnego transferu.

Jedyne, póki co ruchy, to odejścia. W Turcji nie ma już Antoniego Klimka, który na stałe przeniósł się do Puszczy Niepołomice, oraz Kreshnika Hajriziego, który został wypożyczony do FC Sion. Odejście Kosowianina i kontuzja Juana Ibizy wymusiła na działaczach Widzewa szybsze działanie i na gwałt szukanie nowego stopera.

Nie wiadomo, czy taki piłkarz wpisuje się w zapowiedzi sprzed kilku tygodni, że wzmocniona będzie każda formacja. Skoro trener nie widział już w zespole Lirima Kastratiego, to może szukano prawego obrońcy? Czy teraz drużynę wzmocnić ma dwóch defensywnych graczy?

– Wychodzę z założenia, że zespół potrzebuje nowych bodźców. Żeby się rozwijać, trzeba pewne rzeczy zmieniać. Co do formacji, to rozmawialiśmy, że w każdej takie wzmocnienia trzeba poczynićmówił chwilę po ostatnim meczu jesieni Tomasz Wichniarek, dyrektor  sportowy Widzewa. Wzmocnienia zapowiadał też później kilkakrotnie prezes Michał Rydz. I nie wycofuje się z tego.

- Będą, ale nie chcemy się podpalać - stwierdził w Turcji w rozmowie z portalem Goal.pl. Zdradził, że klub rozpatruje zawodników w dwóch kategoriach. - Mowa o piłkarzach, co do których mamy poczucie, że wzmocnią zespół. Tacy zawodnicy grają w lepszych zespołach, w niezłych ligach. Ruszają rozgrywki, trwają obozy. Czekamy, jak wyklaruje się ich sytuacja, obserwujemy, monitorujemy, spotykamy się z zawodnikami i ich agentami. Staramy się, by piłkarze naciskali na kluby i my na kluby naciskamy, by ich sytuacja się wyklarowała. I ona w najbliższych dniach, czy tygodniach, będzie się klarować.

Dodał: - My jako klub czy liga, często nie jesteśmy dla klubów, z którymi rozmawiamy, pierwszym wyborem na transfer definitywny czy wypożyczenie. Jest zima i większość piłkarzy ma kontrakty. Potrzeba czekania i cierpliwości. Widzew nie będzie ulegał presji, w Widzewie jest spokój, chociaż kibice oczekiwali transferów szybciej. Ale jeśli mają to być zawodnicy, którzy nam pomogą, to warto poczekać.

Co z Mateuszem Żyrą i Rafałem Gikiewiczem?

A drugi typ zawodników? - To dłużej obserwowani młodzi i perspektywiczni gracze, nie tylko z Polski, ale z regionu. Chcemy ich wprowadzać, uważamy, że mają umiejętności i potencjał, by się rozwijać. Uważamy, że mogą nam pomóc. Może nie w tej rundzie, ale docelowo w następnym sezonie już tak.

Prezes Rydz zapewnił, że jeszcze podczas obozu do drużyny dołączy jeden nowy zawodnik. Powiedział również, że trener Myśliwiec zna sytuację. - Wie, jakich piłkarzy rozpatrujemy, zresztą każdego opiniuje. Chcielibyśmy sprowadzić ich jak najszybciej i każdy trener by tego chciał, ale ja jestem uczciwy. Nasz trener zna status transferowy rozmów kontraktowych - stwierdził szef Widzewa.

Zapytany o przedłużenie kontraktów piłkarzy, którym umowy kończą się po sezonie, dał do zrozumienia, że sytuacja jest pod kontrolą. Część zawodników, jak Imad Rondić, Sebastian Kerk i Juan Ibiza mają zapis o przedłużeniu kontraktów po rozegraniu określonej liczbie minut. - W przypadku Juana zmieniła się sytuacja po jego urazie, ale kiedy już będzie dokładnie wiadomo, jaka czeka go przerwa, usiądziemy i porozmawiamy na temat jego przyszłości - zapowiedzał Rydz.

Wspomniał również o rozmowach z Rafałem Gikiewiczem i Mateuszem Żyrą, którzy zapisów o przedłużeniu kontraktów nie mają. - Jesteśmy po rozmowach. Mam nadzieję, że zbliżają się do końca. Myślę, że zbliżamy się do momentu, kiedy ich przyszłość w Widzewie będzie jasna - powiedział prezes łódzkiego klubu.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo