Remis ŁKS-u w sparingu z drużyną z ekstraklasy. Strzelali Maciejowie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Remis ŁKS-u w sparingu z drużyną z ekstraklasy. Strzelali Maciejowie - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaJeżeli wierzyć zapowiedziom Kazimierza Moskala, trenera ŁKS-u, w spotkaniu ze Stalą Mielec w pierwszym składzie mieli wyjść zawodnicy, z których powoli klarowała się będzie pierwsza "jedenastka" łodzian na nadchodzący sezon. Młodzieżowiec "jedynką" w bramce ŁKS-u? - W poniedziałek trenujemy dwa razy. We wtorek gramy sparing i tym razem na pewno pierwsza jedenastka zagra w większym wymiarze niż w dotychczasowych meczach. W środę mamy trening przed południem, a potem wracamy do Łodzi - zapowiadał przed grą kontrolną Moskal. Jeżeli słowa trenera nie są zasłoną dymną, potwierdzają się nasze doniesienia z ostatnich dni. Niedawno informowaliśmy, że Marek Kozioł, dostał wolną rękę w poszukiwaniu klubu i chociaż jego los nie jest przesądzony, bo być może bramkarz chce pozostać w Łodzi, to bardzo możliwe, że jeszcze tego lata zmieni drużynę. Doświadczony golkiper pojawił się na boisku w drugiej połowie.

Jeżeli wierzyć zapowiedziom Kazimierza Moskala, trenera ŁKS-u, w spotkaniu ze Stalą Mielec w pierwszym składzie mieli wyjść zawodnicy, z których powoli klarowała się będzie pierwsza "jedenastka" łodzian na nadchodzący sezon.

Młodzieżowiec "jedynką" w bramce ŁKS-u?

- W poniedziałek trenujemy dwa razy. We wtorek gramy sparing i tym razem na pewno pierwsza jedenastka zagra w większym wymiarze niż w dotychczasowych meczach. W środę mamy trening przed południem, a potem wracamy do Łodzi - zapowiadał przed grą kontrolną Moskal. Jeżeli słowa trenera nie są zasłoną dymną, potwierdzają się nasze doniesienia z ostatnich dni. Niedawno informowaliśmy, że Marek Kozioł, dostał wolną rękę w poszukiwaniu klubu i chociaż jego los nie jest przesądzony, bo być może bramkarz chce pozostać w Łodzi, to bardzo możliwe, że jeszcze tego lata zmieni drużynę. Doświadczony golkiper pojawił się na boisku w drugiej połowie.

Jego miejsce między słupkami zajął Aleksander Bobek. Dla sztabu szkoleniowego ŁKS-u, bramkarz ze statusem młodzieżowca to ogromny komfort. Dzięki niemu mogą wystawić dziesięciu, dowolnych zawodników w polu.

Znowu wielu minut nie dostał Mateusz Bąkowicz. Z naszych informacji wynika, że ze względu na brak statusu młodzieżowca, sztab szkoleniowy ŁKS-u nie wiąże z nim nadziei na przyszłość. Z tego co słyszymy zdecydowano się postawić na Marcela Wszołka, który jeszcze przez rok jest zawodnikiem z kategorii U21, wracającego po kontuzji Kamila Dankowskiego i Bartosza Szeligę. Bąkowicz wszedł na ostatnie 25. minut i był to jego pierwszy sparing, w którym zagrał podczas letniego okresu przygotowawczego.

Klaruje się pierwsza "jedenastka" ŁKS-u

Co ciekawe w pierwszym składzie na mecz z ekstraklasowiczem wyszło aż pięciu młodzieżowców. Oprócz wspomnianego Bobka i Wszołka, grali również Mieszko Lorenc, Jan Kuźma i Kelechukwu. W ogóle, Moskal zastosował dosyć niespotykany dla siebie wariant, bo zagrał na dwóch pomocników defensywnych, w tych rolach Władysław Ochronczuk i Kuźma, oraz na jedną "ósemkę" - Dawid Kort.

Łodzian, w pierwszej połowie pogrążył ich były zawodnik. Maciej Wolski, który latem zamienił ŁKS na Stal Mielec w 35. minucie spotkania, pokonał Bobka strzałem zza pola karnego.

Ełkaesiacy próbowali, ale nie byli w stanie zdobyć gola. Dobrze uderzał Bartosz Biel, który pojawił się na boisku w drugiej połowie, ale górą był bramkarz. Swoje szanse po strzałach głową mieli wprowadzeni w drugiej odsłonie gry Damian Nowacki i Oskar Koprowski, ale również nie zdołali ich wykorzystać.

Doświadczony stoper uratował ŁKS

Na 25. minut przed końcem sparingu Moskal wpuścił na boisko aż siedmiu rezerwowych: Macieja Dąbrowskiego, Dankowskiego, Bąkowicza, Nowackiego, Mateusza Kowalczyka, Javiego Moreno i Macieja Radaszkiewicza. Chociaż to dopiero trzeci sparing ełkaesiaków, powoli możemy dostrzec hierarchię w drużynie budowanej przez Janusza Dziedzica, dyrektora sportowego i trenera Moskala.

W ostatniej minucie spotkania, ełkaesiacy wreszcie dopięli swego. Dąbrowski uderzył głową i wyrównał wynik rywalizacji na 1:1. ŁKS zremisował z drużyną z ekstraklasy.

Koniec Reyndersa w ŁKS-ie?

W sparingu nie zagrał Dietter Reynders, testowany przez łodzian obrońca z Belgii. Nelson Balongo, drugi z ełkaesiackich Belgów chwalił defensora.

– To wysoki twardy obrońca, który dobrze gra lewą nogą. To typ bardzo fizycznego gracza. Jeśli klub zdecyduje się podpisać z nim umowę, to Dieter z pewnością będzie ważnym ogniwem tej kadry - mówił Balongo.

Mimo jego słów, coraz więcej wskazuje na to, że ŁKS nie podpisze kontraktu z Reyndersem. Więcej o tej sprawie pisaliśmy tutaj.

ŁKS - Stal Mielec 1:1 (0:1)

0:1 Wolski 35.

1:1 Dąbrowski 90.

ŁKS: Bobek (46. Kozioł) - Wszołek (65. Dankowski), Lorenc (65.Maciej Dąbrowski), Monsalve (59. Koprowski), Szeliga (65. Bąkowicz) - Ochronczuk (46. Trąbka), Kort (65. Kowalczyk), Kuźma (65. Nowacki) - Pirulo (65. Moreno), Kelechukwu (46. Biel), Balongo (65. Radaszkiewicz)

Stal Mielec: Dudek, Getinger Barauskas, Matras, Kasperkiewicz, Wolski, Żyra, Wlazło, Ciepiela, Lebedyński, Domański, oraz Kochalski, Leandro, Maj, Poręba, Kardyś, Soboń, Wyparło, Vilius, Bakowski, Skrzyniak i Camara

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo