Monika Fedusio: "Jestem szczęśliwa, że będziemy grać w domu"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Monika Fedusio: "Jestem szczęśliwa, że będziemy grać w domu" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Siatkówka- Jesteśmy szczęśliwe, że możemy grać w domu. Gramy siedem spotkań przed najlepszymi kibicami na świecie - powiedziała Monika Fedusio, była siatkarka Grot Budowlanych. Reprezentacja Polski w sobotę o 17:30 rozpocznie turniej, o kwalifikację na igrzyska olimpijskie. Chociaż Monika Fedusio, była zawodniczka Grot Budowlanych nie wychodzi w pierwszej szóstce, jest ważną częścią drużyny narodowej. Gdy pojawia się na boisku potrafi uspokoić grę.

- Jesteśmy szczęśliwe, że możemy grać w domu. Gramy siedem spotkań przed najlepszymi kibicami na świecie - powiedziała Monika Fedusio, była siatkarka Grot Budowlanych.

Reprezentacja Polski w sobotę o 17:30 rozpocznie turniej, o kwalifikację na igrzyska olimpijskie. Chociaż Monika Fedusio, była zawodniczka Grot Budowlanych nie wychodzi w pierwszej szóstce, jest ważną częścią drużyny narodowej. Gdy pojawia się na boisku potrafi uspokoić grę.

Spędziłaś tyle lat w Łodzi, że mecz w Atlas Arenie możesz traktować jak spotkanie przed własną publicznością.

Monika Fedusio: Jesteśmy szczęśliwe, że możemy grać w domu. To dla nas spore ułatwienie. Gramy siedem spotkań przed najlepszymi kibicami na świecie. Dla mnie, przez grę dla Grot Budowlanych, Łódź jest jeszcze bardziej wyjątkowa.

Mimo tego, że nie wychodzisz w szóstce jesteś ważną zawodniczką dla tej reprezentacji. Bycie pierwszą rezerwową, to chyba jeszcze trudniejsza rola, niż bycie siatkarką pierwszego składu?

W kadrze pełnię rolę defensywnej przyjmującej. Wchodzę, gdy trzeba poprawić przyjęcie, wykonać dobrą zagrywkę. Czuję zaufanie od trenera. Musiałam się przyzwyczaić, bo w klubie miałam inne role. Reprezentacja to inne miejsce, inne otoczenie, trzeba zaczynać od nowa. Nikt nie pamięta o tym jak grałam w klubie. Najważniejsza jest wizja trenera. Cieszę się z tego co mam.

Po tym jak zdobyłyście brązowy medal Ligi Narodów pojawiła się dodatkowa presja. Kibice i eksperci oczekują sukcesów.

Musimy radzić sobie z presją. Po Lidze Narodów, czuć było wsparcie kibiców, ale i duże wymagania. Musimy trochę tonować nastroje. Chcemy zrobić jak najwięcej, ale potrzebujemy wsparcia fanów i chłodnej głowy.

Porażka na mistrzostwach Europy siedzi jeszcze w waszych głowach?

Po mistrzostwach Europy miałyśmy niewiele czasu dla siebie. Trzy dni wolnego wystarczyły na przemyślenie i zresetowanie głowy. Po tym jak wróciłyśmy do Spały zorganizowałyśmy spotkanie, na którym wyjaśniłyśmy sobie z dziewczynami wszystko. Mamy swoje tajemnice, przedmeczowe rytuały.

Wasze rywalki zmagają się z problemami. U Niemek, plaga kontuzji. Włoszki straciły Paolę Egonu, największą gwiazdę.

Nie patrzymy na to co dzieje się u innych. Na pewno nie powiem, że cieszę się, że u Niemek brakuje kluczowych zawodników. Na mistrzostwach Europy, mimo rotacji napsuły nam krwi. Nie do końca wiadomo czego się spodziewać.

Z Moniką Fedusio rozmawiał Filip Kijewski.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo