PGE Budowlani Łódź muszą odrabiać straty
Po trzech spotkaniach finałowych to KS Developres Rzeszów jest bliżej mistrzostwa Polski. Dzieli go od złota już tylko jedno zwycięstwo, które może odnieść w najbliższą niedzielę. PGE Budowlani Łódź zrobią jednak wszystko, żeby rywalizacja wróciła na Podkarpacie. Będą potrzebować do tego swoich gwiazd w bardzo dobrej dyspozycji.
W ostatnim meczu najlepsza w ataku PGE Budowlanych Łódź była Rodica Buterez, która atakowała na 43% skuteczności, kończąc 12 z 28 piłek. Maja Storck i Paulina Damaske kończyły odpowiednio na 32% i 34%. Te statystyki nie odbiegały od tego, co prezentowały po drugiej stronie siatki Julita Piasecka. Wybiła się na pewno Taylor Bannister, która miała taką samą skuteczność ataku, co Rodica Buterez, ale Amerykanka atakowała więcej, aż o 16 razy. Wspomniana Piasecka z kolei skończyła z 30% skutecznością, kończąc dziewięć z 30 ataków.
Nieźle wyglądały w tym meczu środkowe, bo Saša Planinšec skończyła pięć z ośmiu piłek (62%), a Joanna Lelonkiewicz trzy z siedmiu (43%). Dużo częściej jednak ze swoimi środkowymi grała Katarzyna Wenerska w Developresie, bo Laura Heyrman otrzymała aż 21 piłek w całym spotkaniu, z których skończyła 11. Svitlana Dorsman z kolei skończyła 12 z 24 ataków.
PGE Budowlani Łódź potrzebują swojego bloku i mniej błędów
To jednak nie gra środkiem zdecydowała o porażce PGE Budowlanych, bo w poprzednim meczu, który Łodzianki wygrały w Sport Arenie, Saša Planinšec i Joanna Lelonkiewicz także atakowały mniej, niż po drugiej stronie Heyrman i Dorsman. Słowenka miała w tamtym spotkaniu 100% skuteczność ataku, bo tylko trzykrotnie miała taką możliwość. Lelonkiewicz z kolei wykorzystała trzy z zaledwie sześciu piłek.
Największą różnicą między zwycięstwem Budowlanych w Łodzi i drugą porażką w Rzeszowie, był chyba blok. Gdy podopieczne Macieja Biernata wygrały w ostatnią niedzielę, aż 17 razy zatrzymywały swoje rywalki punktowym blokiem. Developres mógł się pochwalić tylko sześcioma takimi akcjami. Rysice wcale nie poprawiły się specjalnie w Rzeszowie, bo miały zaledwie jeden punktowy blok więcej (7), ale u Łodzianek różnica była już bardzo widoczna, bo z 17 ilość punktowych bloków spadła do sześciu. Sašy Planinšec, która w drugim meczu finałowym sama zdobyła pięć punktów blokiem, tym razem nie udało się zapunktować w tym elemencie ani razu.
Blok to element, w którym PGE Budowlani Łódź zdobywają najwięcej punktów ze wszystkich drużyn i jeśli on dobrze funkcjonuje, to każda drużyna ma z nim ogromne problemy.
Łodzianki będą musiały też zredukować ilość błędów, bo w Rzeszowie tylko w samym ataku popełniły ich aż 17. Do tego dochodzą cztery błędy w zagrywce i cztery w przyjęciu. Wychodzi na to, że jednego seta w tej rywalizacji Budowlane po prostu oddały rywalkom w postaci błędów. Więcej ich popełniły w tym sezonie tylko w meczu z UNI Opole (18), ale tam rozegrywały pięć setów.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.