PGE Budowlani Łódź znów odrobili straty
PGE Budowlani Łódź znów po gorszym występie w Rzeszowie, wrócili do Sport Areny, gdzie zagrali świetne spotkanie i po raz drugi w finałowej rywalizacji pokonali Developres Rzeszów.
Sinusoida jest ogromna. Wszystko co trzy dni się zmienia. Chcicałabym, żeby ta radość towarzyszyła nam również w środę. Wykonałyśmy kawał świetnej roboty. Znów wygrałyśmy przed własnymi kibicami. Przez cały sezon czujemy ich wsparcie, a już zwłaszcza w tych finałach.
- powiedziała Alicja Grabka po czwartym spotkaniu.
Obie drużyny dają z siebie wszystko w walce o złoty medal. Za nami już cztery spotkania, a czekamy na piąte, decydujące. Zostanie rozegrane w Rzeszowie w najbliższą środę.
Te spotkania finałowe są bardzo wyniszczające. Fizycznie to jedno, ale mentalnie też jest naprawdę ciężko. Decydują w nich detale. Moim zdaniem są to początki setów. Cieszę się, że udało nam się zmazać plamę z ostatniego meczu. Chciałabym, żebyśmy w Rzeszowie dały dobre widowisko i wróciły do domu ze złotem
- dodała kapitan PGE Budowlanych.
W Rzeszowie nie panikują
Spokój po porażce zachowuje Julita Piasecka. Siatkarka Developresu wyczekuje już piątego spotkania, które będzie mogła rozegrać przed własnymi kibicami.
Decydujący mecz będzie w Rzeszowie. Zostawiłyśmy całe serce, żeby wygrać, ale się nie udało. Teraz musimy się zregenerować i zagrać naszą siatkówkę w Rzeszowie
- mówiła przyjmująca Rysic.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.