Genialny otwarcie PGE Budowlanych Łódź
PGE Budowlani Łódź przegrali pierwsze spotkanie z Igorem Gorgonzola Novara w czterech setach. Wtedy mecz zaczął się jednak bardzo dobrze dla łódzkiego zespołu, bo od wygranej w pierwszej partii. Tym razem było podobnie. Budowlane znakomicie rozpoczęły spotkanie we Włoszech. Już na początku prowadziły 4:1 i 7:4. Świetnie spisywały się środkowe. Joanna Lelonkiewicz i Saša Planinšec raz za razem męczyły rywalki blokiem i asami serwisowymi. W połowie seta PGE Budowlani mieli na koncie już cztery punktowe bloki. Warto wyróżnić też Rodicę Buterez, ale każda z siatkarek przyczyniła się do wygranej 25:20 i bardzo dobrego otwarcia tego spotkania.
Igor Gorgonzola Novara odzyskały kontrolę nad meczem
W drugim secie było już trudniej. Tatiana Tolok weszła na swój, optymalny poziom i kończyła większość ataków. Po jednym z nich, mimo że była blisko, nie dała piłki skutecznie podbić Paulina Damaske, a Igor Gorgonzola Novara prowadził 9:6. Po stronie Budowlanych zapanowała z kolei niemoc w ataku. Ciężko było przebić się przez obronę siatkarek z Włoch. Same też popełniały błędy. Po czterech odbiciach kolejny punkt powędrował na stronę gospodyń. Wtedy było już 12:7, a o przerwę poprosił Maciej Biernat. Jego siatkarki złapały przez chwilę dobry rytm i zbliżyły się do rywalek na dwa punkty (12:14). Później znów jednak drużna z Novary przejęła kontrolę nad meczem i prowadziła 18:13. Nie oddała jej już do samego końca. Tatiana Tolok, która w drugim secie miała 75% skuteczności w ataku, obiła łódzki blok i zapewniła swojej drużynie zwycięstwo 25:17. Bardzo źle wyglądało to po stronie Budowlanych. Paulina Damaske nie skończyła żadnego z dziewięciu ataków, a rezerwowa Drużkowska żadnego z trzech. Z lepszej strony pokazała się Bruna Honorio, która po wejściu na boisko skończyła trzy z pięciu piłek.
Gospodynie nie spuściła z tonu w trzeciej partii. Nie miały praktycznie żadnego problemu z przyjęciem, co napędzało kolejne ataki. Świetnie grała Mayu Ishikawa. Po jej atkau było 10:6 dla Igora Gorgonzola Novara. Zespół z Łodzi wrócił do gry i był w stanie do samego końca prowadzić wyrówananą walkę z faworytkami. W końcowce problemy z przyjęciem miała Rodica Buterez. To właśnie Rumunka została ustrzelona zagrywką, a zespół z Włoch wygrał 25:22.
Set do zapomnienia
W czwartym secie wciąż ogromne problemy miała Buterez z przyjmowaniem zagrywek. Podopieczne Lorenzo Bernardiego to wyczuły i często celowały piłki właśnie w niej. Po takiej właśnie akcji Igor Gorgonzola Novara prowadził już 10:5, ale po chwili było jeszcze gorzej. Łodzianki były całkowicie rozsypane. W polu serwisowym idealnie zagrywała Tatiana Tolok, bombardując PGE Budowlanych. Trener Biernat wpuścił na boisko Karolinę Drużkowską i teraz to ona była celem. Po trzech asach serwisowych Tolok było już… 16:6. O tej części gry drużyna prowdzona przez Macieja Biernata będzie chciała jak najszybciej zapomnieć. Igor Gorgonzola Novara wygrał aż 25:10 i cały mecz 3:1.
MVP: Tatiana Tolok
Igor Gorgonzola Novara 3:1 PGE Budowlani Łódź
(20:25, 25:17, 25:22, 25:9)
Igor Gorgonzola: Cambi, Bonifacio, Squarcini, Ishikawa, Tolok, Herbots, Leonardi (L)
PGE Budowlani: Grabka, Planinšec, Buterez, Damaske, Storck, Lelonkiewicz, Łysiak (L); Siuda, Honorio, Drużkowska, Majkowska
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.