Chiny zakończyły serię zwycięstw
Reprezentacja Polski siatkarek ma za sobą pierwszy turniej tegorocznej edycji Ligi Narodów. Biało-czerwone rywalizowały w chińskim Nankinie, gdzie zanotowały trzy zwycięstwa i jedną porażkę. Taki bilans pozwala z optymizmem patrzeć na dalszą część rozgrywek i walkę o awans do turnieju finałowego.
Podopieczne Stefano Lavariniego rozpoczęły zmagania od emocjonującego zwycięstwa nad Belgią. Polki potrzebowały pięciu setów, aby pokonać rywalki.
W drugim meczu Polki zmierzyły się z reprezentacją Czech. Tym razem obyło się bez większych nerwów. Biało-czerwone kontrolowały przebieg rywalizacji i wygrały 3:0, odnosząc drugie zwycięstwo z rzędu.
Jeszcze więcej emocji przyniosło spotkanie z Serbią. Podobnie jak w meczu z Belgią o zwycięstwie decydował tie-break. Polki po raz kolejny udowodniły, że potrafią zachować zimną krew w najważniejszych momentach i wygrały 3:2, pozostając niepokonane po trzech kolejkach.
Serię zwycięstw zakończyło starcie z gospodyniami turnieju. Polki dobrze rozpoczęły mecz z Chinkami, wygrywając pierwszego seta, jednak później inicjatywę przejęły rywalki. Ostatecznie reprezentacja Chin triumfowała 3:1, zadając biało-czerwonym pierwszą porażkę w tegorocznej Lidze Narodów.
Była Budowlana największą wygraną pierwszego turnieju?
Bardzo dużo pierwszym turniejem zyskała Julia Szczurowska. Była zawodniczka PGE Budowlanych Łódź, która od kilku lat występuje w Turcji, pokakazała dużą jakość, co na pewno cieszy Stefano Lavariniego.
Bardzo dobrze radziła sobie Anna Obiała. Środkowa ŁKS-u Commercecon Łódź była podstawową siatkarką na środku i odpłaciła się za zaufanie bardzo dobrą grą we wszystkich meczach. Przeciwko Chinkom była jedną z najlepiej punktujących siatkarek. Zdobyła 11 punktów. W polskiej drużynie więcej miały tylko Monika Lampkowska (14) i Julita Piasecka (16).
W Chinach nie oglądaliśmy z kolei Pauliny Damaske, która była jedną z najlepszych zawodniczek TAURON Ligi w minionym sezonie, a jej brak w składzie wywoał spore poruszenie.
Mimo przegranej na zakończenie turnieju występ Polek w Nankinie należy ocenić bardzo pozytywnie. Trzy zwycięstwa w czterech spotkaniach to solidny dorobek na początku rozgrywek. Szczególnie cieszyć może odporność psychiczna zespołu, który dwukrotnie wychodził zwycięsko z pięciosetowych batalii. Pierwszy turniej pokazał również, że drużyna dysponuje szerokim składem i może z powodzeniem rywalizować z czołowymi reprezentacjami świata.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.