TYLKO w ŁS! Mateusz Dróżdż o swojej przyszłości w Widzewie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

TYLKO w ŁS! Mateusz Dróżdż o swojej przyszłości w Widzewie - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaRok w fotelu prezesa Widzewa Mateusz Dróżdż został prezesem Widzewa niemal rok temu. Pod jego wodzą zrealizowano kilka projektów, jak na przykład branding stadionu czy widzewski autokar, uporządkowano wiele spraw organizacyjnych w klubie oraz postawiono kilka kroków ku budowie nowego ośrodka treningowego Widzewa. Co najważniejsze, ostatnie miesiące były udane także sportowo, bo łódzki zespół wywalczył upragniony awans do PKO Ekstraklasy. CZYTAJ TAKŻE >>> Widzew. Sprzedaż derbowych koszulek przerosła oczekiwania Jednak ten rok to nie tylko sukcesy. - Największy błąd to zła polityka dotycząca pionu sportowego.

Rok w fotelu prezesa Widzewa

Mateusz Dróżdż został prezesem Widzewa niemal rok temu. Pod jego wodzą zrealizowano kilka projektów, jak na przykład branding stadionu czy widzewski autokar, uporządkowano wiele spraw organizacyjnych w klubie oraz postawiono kilka kroków ku budowie nowego ośrodka treningowego Widzewa. Co najważniejsze, ostatnie miesiące były udane także sportowo, bo łódzki zespół wywalczył upragniony awans do PKO Ekstraklasy.

Jednak ten rok to nie tylko sukcesy.

- Największy błąd to zła polityka dotycząca pionu sportowego. Potrzebna jest nam stabilizacja, a ja tego nie zapewniłem. W moim odczuciu błędem było na przykład odesłanie w grudniu zawodników do rezerw. To nie tak powinno wyglądać, ale to było skutkiem tego, że decyzyjność w pionie sportowym powinna być bardziej skoncentrowana na dyrektorze sportowym i działania powinny być bardziej strategiczne, a nie bieżące. Mój błąd polegał na tym, że pozwoliłem na działania bieżące przy braku działań strategicznych, które w Widzewie są niezbędne – mówił prezes Widzewa w niedawnej rozmowie z Łódzkim Sportem.

Dróżdżowi nie udało się również poprawić relacji z miejskimi urzędnikami, które obecnie wydają się być zdecydowanie gorsze niż pół roku temu.

Mimo to większość kibiców oceniła rządy prezesa Dróżdża pozytywnie, co wynika m.in. z naszej sondy przeprowadzonej na Twitterze. Więcej o niej przeczytacie TUTAJ.

Rozwiń

Czy Mateusz Dróżdż zostanie w Widzewie?

To, oprócz tematu dotyczącego przyszłości trenera Janusza Niedźwiedzia, jedno z najważniejszych pytań, jakie zadają sobie kibice Widzewa. Ostatnio pojawiła się także informacja o tym, że prezes Widzewa ma się pożegnać z klubem na rzecz pracy w spółce Skarbu Państwa.

- Jeżeli chodzi o spółki Skarbu Państwa, to nie mam żadnych propozycji. Jedyne propozycje, które mam, to z klubów piłkarskich – mówi w rozmowie z ŁS prezes Widzewa.

Mimo ofert z innych klubów z Polski, Mateusz Dróżdż chciałby kontynuować pracę przy al. Piłsudskiego w Łodzi. Chociaż miniony rok był dla niego bardzo pracowity, to w Widzewie wciąż jest dużo do zrobienia, tym bardziej, że klub awansował do ekstraklasy po ośmiu latach przerwy.

- Moim priorytetem jest pozostanie w Widzewie. Mam trzy propozycje z trzech innych klubów piłkarskich, ale dla mnie najważniejsze jest pozostanie w Widzewie. Około 7 czerwca mamy zebranie Rady Nadzorczej, z którą będziemy rozmawiać na temat przyszłości. Dla mnie jednak najważniejsze jest pozostanie w Widzewie – mówi Mateusz Dróżdż. - To dla mnie wielki zaszczyt, że mogę pracować w Widzewie, ale muszę też w końcu zadbać o rodzinę i będę musiał jakoś to połączyć. Póki co jednak koncentruję się na pracy w Widzewie i oddaję się jej w pełni - kończy prezes Widzewa.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo