Reklama
Reklama

TYLKO w ŁS! Mateusz Dróżdż o swojej przyszłości w Widzewie

Czas 2 min czytania
TYLKO w ŁS! Mateusz Dróżdż o swojej przyszłości w Widzewie

Mateusz Dróżdż, prezes Widzewa (fot. Marcin Bryja/widzew.com)

Chociaż dla Widzewa sezon już się zakończył, to w klubowych biurach nie ma mowy o urlopach, bo po wywalczeniu awansu zaczęło pojawiać się coraz więcej pytań dotyczących przyszłości. Jedno z nich dotyczy przyszłości prezesa klubu – Mateusza Dróżdża.

Rok w fotelu prezesa Widzewa

Mateusz Dróżdż został prezesem Widzewa niemal rok temu. Pod jego wodzą zrealizowano kilka projektów, jak na przykład branding stadionu czy widzewski autokar, uporządkowano wiele spraw organizacyjnych w klubie oraz postawiono kilka kroków ku budowie nowego ośrodka treningowego Widzewa. Co najważniejsze, ostatnie miesiące były udane także sportowo, bo łódzki zespół wywalczył upragniony awans do PKO Ekstraklasy.

Reklama

CZYTAJ TAKŻE >>> Widzew. Sprzedaż derbowych koszulek przerosła oczekiwania

Jednak ten rok to nie tylko sukcesy.

Reklama

Największy błąd to zła polityka dotycząca pionu sportowego. Potrzebna jest nam stabilizacja, a ja tego nie zapewniłem. W moim odczuciu błędem było na przykład odesłanie w grudniu zawodników do rezerw. To nie tak powinno wyglądać, ale to było skutkiem tego, że decyzyjność w pionie sportowym powinna być bardziej skoncentrowana na dyrektorze sportowym i działania powinny być bardziej strategiczne, a nie bieżące. Mój błąd polegał na tym, że pozwoliłem na działania bieżące przy braku działań strategicznych, które w Widzewie są niezbędne – mówił prezes Widzewa w niedawnej rozmowie z Łódzkim Sportem.

Dróżdżowi nie udało się również poprawić relacji z miejskimi urzędnikami, które obecnie wydają się być zdecydowanie gorsze niż pół roku temu.

Reklama

Mimo to większość kibiców oceniła rządy prezesa Dróżdża pozytywnie, co wynika m.in. z naszej sondy przeprowadzonej na Twitterze. Więcej o niej przeczytacie TUTAJ.

Reklama

Czy Mateusz Dróżdż zostanie w Widzewie?

To, oprócz tematu dotyczącego przyszłości trenera Janusza Niedźwiedzia, jedno z najważniejszych pytań, jakie zadają sobie kibice Widzewa. Ostatnio pojawiła się także informacja o tym, że prezes Widzewa ma się pożegnać z klubem na rzecz pracy w spółce Skarbu Państwa.

– Jeżeli chodzi o spółki Skarbu Państwa, to nie mam żadnych propozycji. Jedyne propozycje, które mam, to z klubów piłkarskich – mówi w rozmowie z ŁS prezes Widzewa.

Reklama

Mimo ofert z innych klubów z Polski, Mateusz Dróżdż chciałby kontynuować pracę przy al. Piłsudskiego w Łodzi. Chociaż miniony rok był dla niego bardzo pracowity, to w Widzewie wciąż jest dużo do zrobienia, tym bardziej, że klub awansował do ekstraklasy po ośmiu latach przerwy.

– Moim priorytetem jest pozostanie w Widzewie. Mam trzy propozycje z trzech innych klubów piłkarskich, ale dla mnie najważniejsze jest pozostanie w Widzewie. Około 7 czerwca mamy zebranie Rady Nadzorczej, z którą będziemy rozmawiać na temat przyszłości. Dla mnie jednak najważniejsze jest pozostanie w Widzewie – mówi Mateusz Dróżdż. – To dla mnie wielki zaszczyt, że mogę pracować w Widzewie, ale muszę też w końcu zadbać o rodzinę i będę musiał jakoś to połączyć. Póki co jednak koncentruję się na pracy w Widzewie i oddaję się jej w pełni – kończy prezes Widzewa.

CZYTAJ TAKŻE >>> WYWIAD ŁS! Mateusz Dróżdż: „Pierwszy raz w życiu nie biorę jeńców” [cz. 1]

Reklama

Piłka nożna

Widzew Łódź

Komentowanie zablokowane

Reklama