Widzew chce dwóch nowych bramkarzy. Kiedy pojawią się w Łodzi?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzew chce dwóch nowych bramkarzy. Kiedy pojawią się w Łodzi? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaKontuzje dwóch bramkarzy Widzewa sprawiły, że pion sportowy łódzkiego klubu nie może skupić się na spokojnych przygotowaniach do meczu z GKS-em Tychy. W Widzewie trwają intensywne poszukiwania zawodników, którzy zastąpią Jakuba Wrąbla i Konrada Reszkę. Łytowka nie dla Widzewa? Tydzień temu wydawało się, że nowym widzewiakiem zostanie Ihor Łytowka. 33-letni Ukrainiec przechodził w Łodzi testy sportowe oraz testy medyczne, a klub poinformował, że jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, to na początku tego tygodnia podpisze kontrakt. Wtedy jeszcze zdrowy był Konrad Reszka. Coś jednak musiało się wydarzyć, bo Łytowka wciąż nie jest zawodnikiem Widzewa.

Kontuzje dwóch bramkarzy Widzewa sprawiły, że pion sportowy łódzkiego klubu nie może skupić się na spokojnych przygotowaniach do meczu z GKS-em Tychy. W Widzewie trwają intensywne poszukiwania zawodników, którzy zastąpią Jakuba Wrąbla i Konrada Reszkę.

Łytowka nie dla Widzewa?

Tydzień temu wydawało się, że nowym widzewiakiem zostanie Ihor Łytowka. 33-letni Ukrainiec przechodził w Łodzi testy sportowe oraz testy medyczne, a klub poinformował, że jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, to na początku tego tygodnia podpisze kontrakt. Wtedy jeszcze zdrowy był Konrad Reszka.

Coś jednak musiało się wydarzyć, bo Łytowka wciąż nie jest zawodnikiem Widzewa. I to mimo że w międzyczasie Widzew stracił Reszkę. Kontuzja 24-latka sprawiła, że plany klubu z al. Piłsudskiego nieco się zmieniły. Widzew chce bowiem pozyskać dwóch bramkarzy. To jednak nie oznacza, że postawi na Łytowkę.

Widzew szuka bramkarzy. Wybór jest niewielki, ale…

Widzew potrzebuje bramkarza na już, a nawet „na wczoraj”. Gdyby więc wszystko ze zdrowiem Ihora Łytowki było jak należy, to zapewne klub wykorzystałby to, że Ukrainiec jest już na miejscu i podpisał z nim kontrakt. Tak się jednak nie stało.

Zadanie przed osobami odpowiedzialnymi za transfery w Widzewie jest niezwykle trudne. Wicelider I ligi potrzebuje bowiem bramkarzy w rytmie meczowym, którzy z marszu zagwarantują wysoki poziom. To sprawia, że teoretycznie kierunek ukraiński, wyglądający na pierwszy rzut oka najciekawiej, nie jest wcale takim dobrym rozwiązaniem. Zawodnicy z tych klubów od kilku miesięcy nie rozegrali ligowego meczu, a większość z nich w ostatnich tygodniach wypadła nawet z rytmu treningowego.

W tej sytuacji Widzew rozpatruje także inne możliwości, w tym zakontraktowanie bramkarzy z ekstraklasy.

Kiedy nowi bramkarze Widzewa pojawią się w Łodzi?

Jak udało nam się ustalić, mało prawdopodobne jest to, by zawodnicy, z którymi Widzew prowadzi rozmowy, wzięli udział w sparingu z Legią. W tej sytuacji swoją szansę na występ w prestiżowym meczu kontrolnym otrzyma Mateusz Ludwikowski, który jest w kadrze pierwszego zespołu i, jeśli zajdzie taka potrzeba, to będzie musiał udźwignąć presję i zagrać także w meczu ligowym.

W Widzewie jednak zdają sobie sprawę, że Ludwikowski to „melodia przyszłości”, a jego występ z GKS-em Tychy okraszony byłby dość wielkim ryzykiem. Dlatego też przynajmniej jeden nowy doświadczony bramkarz ma podpisać z Widzewem kontrakt zaraz po weekendzie – najpóźniej we wtorek.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo