Widzew Łódź na remis z GKS-em Tychy w drugim sparingu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzew Łódź na remis z GKS-em Tychy w drugim sparingu - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaKolejna szansa dla nowych graczy Widzewa Łódź i powrót do Łodzi byłego Ełkaesiaka Do występu od pierwszej minuty w drugim letnim sparingu Janusz Niedźwiedź desygnował trzech nowych zawodników. W trzyosobowym bloku obronnym obok Kreuzrieglera oglądaliśmy zarówno Serafina Szotę, jak i Mateusza Żyro. W środku pola natomiast w wyjściowej jedenastce znalazł się Juljan Shehu, który spotkanie z Lechem przy Bułgarskiej zaczął na ławce. Dziś wśród rezerwowych na swoją szansę czekał z kolei najnowszy nabytek Widzewa, Bożidar Czorbadzijskij.

Kolejna szansa dla nowych graczy Widzewa Łódź i powrót do Łodzi byłego Ełkaesiaka

Do występu od pierwszej minuty w drugim letnim sparingu Janusz Niedźwiedź desygnował trzech nowych zawodników. W trzyosobowym bloku obronnym obok Kreuzrieglera oglądaliśmy zarówno Serafina Szotę, jak i Mateusza Żyro. W środku pola natomiast w wyjściowej jedenastce znalazł się Juljan Shehu, który spotkanie z Lechem przy Bułgarskiej zaczął na ławce. Dziś wśród rezerwowych na swoją szansę czekał z kolei najnowszy nabytek Widzewa, Bożidar Czorbadzijskij. Po stronie GKS-u Tychy mieliśmy szczególnie jedną interesującą postać. Chodzi oczywiście o Antonio Domíngueza, który zamienił ŁKS właśnie na klub z Tychów. Z innych ciekawostek: Widzew Łódź zagrał dzisiaj z GKS-em Tychy piłką, którą łodzianie będą rywalizować w PKO Ekstraklasie

Twarda gra na początku meczu przy ul. Małachowskiego

Bardzo agresywnie zaczęli zawodnicy jednej i drugiej drużyny, mimo że to przecież tylko sparing. Już w 2. minucie na murawie przy ul. Małachowskiego leżał zawodnik gości po ostrym wejściu Juljana Shehu. 7 minut później Albańczyk został podobnie potraktowany przez rywali, ale nowy gracz Widzewa szybko się podniósł i kontynuował grę. 

Od początku dużo lepiej w piłkę grali zawodnicy prowadzeni przez Janusza Niedźwiedzia. Łodzianie może nie stwarzali zagrożenia pod bramką Konrada Jałochy, ale to oni dłużej byli w posiadaniu futbolówki i męczyli rozgrywaniem piłki swoich rywali. 

Pierwszy celny strzał na bramkę w tym spotkaniu oglądaliśmy jednak za sprawą GKS-u Tychy. Patryk Mikita znalazł sobie trochę miejsca przed szesnastką Widzewa i oddał płaskie i lekkie uderzenie. Z takim z łatwością sobie jednak poradził Łytwynenko. Było to potwierdzenie przewagi gości, bowiem to oni po upływie pierwszego kwadransa przejęli inicjatywę w Łodzi i zdecydowanie częściej utrzymywali się w posiadaniu piłki. 

W 25. minucie tak, jak w przed tygodniem w Poznaniu, mieliśmy przerwę na uzupełnienie płynów, bowiem temperatura po godzinie 12:00 sięgała blisko 30°C. 

Do 40. minuty na boisku nie działo się za wiele. Gra toczyła się głównie w środku pola. Ale w końcówce najpierw ładnie zachował się Juljan Shehu. Albańczyk dynamicznie zszedł na prawą nogę i uderzył na bramkę Jałochy. Futbolówka otarła się o jednego z piłkarzy GKS-u i wyszła na rzut rożny. Łodzianie korner rozegrali krótko i chyba nie tak jak planowali, bo tyszanie wypchnęli Widzewiaków na sam środek boiska. Gospodarze wrócili jednak pod pole karne GKS-u, gdzie zza szesnastki sytuacyjnie uderzył Mattia Montini. Włoch z półobrotu przymierzył na bramkę Jałochy i naprawdę ładnym i niesygnalizowanym uderzeniem umieścił piłkę w siatce. 

Na drugą odsłonę Janusz Niedźwiedź puścił w bój Bartłomieja Pawłowskiego, Patryka Lipskiego, Ernesta Terpiłowskiego, Bartosza Guzdka, Karola Danielaka, Patryka Stępińskiego i Henricha Ravasa. Zasąpili oni Kreuzrieglera, Zielińskiego, Kuna, Hansena, Nunesa, Montiniego i Łytwynenkę.

Widzew Łódź lepszy w ataku i gorszy w obronie po zmianie stron

Po zmianie stron Widzewiacy kontynuowali dobrą grę z końcówki pierwszych 45 minut. W 50. minucie Patryk Lipski płaskim podaniem znalazł w polu karnym Ernesta Terpiłowskiego, który szybkim uderzeniem był bliski podwyższenia rezultatu, ale były gracz Termaliki trafił tylko w słupek. Po zmianach personalnych Widzew o wiele składniej rozgrywał swoje akcje i stwarzał dużo więcej zagrożenia pod bramką GKS-u Tychy. Początek drugiej polowy to też świetne minuty w wykonaniu Juljana Shehu, który imponował długimi podaniami, rozrzucającymi akcję na skrzydła. 

Na boisku pojawił się w kolejnych minutach także młody Adam Dębiński, ale zaraz po wejściu na plac gry w nieodpowiedzialny sposób stracił piłkę przy wyprowadzeniu, czym naraził na niebezpieczną kontrę swoją drużynę. 

W 78. minucie Widzewiacy całkowicie zaspali. Futbolówka egzekwowana z rzutu rożnego została zgrana na bliższym słupku przez jednego z zawodników gości i zaskoczyła całą defensywę łódzkiego klubu. Piłkę z najbliższej odległości wpakował do bramki Daniel Rumin. Tyszanie po zdobyciu gola dalej grali bardzo wysoko, atakując piłkarzy Widzewa już na wysokości łódzkiego pola karnego. Właśnie tak w 83. minucie do błędu zmuszony został Henrich Ravas, który oddał piłkę Danielowi Ruminowi. Zawodnik GKS-u próbował lobować słowackiego golkipera, ale zrobił to za słabo. 

Na 5 minut przed końcem świetne prostopadłe podanie odebrał Bartosz Guzdek. Napastnik Widzewa zabrał się z piłką, ale mając przed sobą tylko bramkarza bardzo długo zwlekał z oddaniem strzału. Ostatecznie jeden z defensorów zdążył wrócić i przerwać akcję Guzdka. 4 minuty później znów ze świetnej strony pokazał się natomiast Juljan Shehu. Albańczyk cudownie jednym dotknięciem piłki minął dwóch rywali, znalazł sobie miejsce na oddanie strzału i oddał niezłe uderzenie na bramkę Dany. Bramkarz GKS-u zdołał jednak złapać piłkę. 

Akcja Shehu była ostatnią groźną sytuacją w tym spotkaniu. Widzew Łódź po zwycięstwie w Poznaniu, tym razem remisuje z pierwszoligowym GKS-em Tychy 1:1. 

Widzew Łódź - GKS Tychy 1:1
1:0 - Mattia Montini 42'
1:1 - Daniel Rumin 78'

Widzew: Łytwynenko (Ravas 46’) - Żyro (Dębiński 70’), Szota, Kreuzriegler (Stępiński 46’) - Zieliński (Danielak 46’), Shehu, Kun. (Lipski 46’), Gołębiowski, Hansen (Terpiłowski 46’), Nunes (Pawłowski 46’) - Montini (Guzdek 46’)

GKS Tychy: Jałocha (Dana 46’) - Pipia (Mańka 46’), Połap (Szymura 46’), Kargulewicz (Dzięgielewski 46’), Nedić, Krężelok (Ploch 46’), Jaroch (Domínguez 46’), Malec (Żytek 46’), Mikita (Wołkowicz 46’), Mudimu (Rumin 46’), Czyżycki (Kozina 46’).

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo