Widzew nie będzie faworytem? Tym lepiej!

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzew nie będzie faworytem? Tym lepiej! - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaJesienią Widzew jako beniaminek przywykł do tego, że przed pierwszym gwizdkiem to większość jego rywali stawiana była w roli faworytów. Na boisku potwierdził jednak, że wiele z tych typów było mocno nietrafionych. W piątek w Gdańsku znów może zagrać na nosie ekspertom. Łatwych punktów Widzew nie lubi? Grając niemal całą pierwszą rundę w roli „underdoga” Widzew Janusza Niedźwiedzia radził sobie znakomicie. Zespół z Al.

Jesienią Widzew jako beniaminek przywykł do tego, że przed pierwszym gwizdkiem to większość jego rywali stawiana była w roli faworytów. Na boisku potwierdził jednak, że wiele z tych typów było mocno nietrafionych. W piątek w Gdańsku znów może zagrać na nosie ekspertom.

Łatwych punktów Widzew nie lubi?

Grając niemal całą pierwszą rundę w roli „underdoga” Widzew Janusza Niedźwiedzia radził sobie znakomicie. Zespół z Al. Piłsudskiego 138 zaskakiwał nie tylko ambicją i wolą walki, ale też efektywnością gry i regularnym zdobywaniem punktów. Mimo to przed kolejnymi meczami to najczęściej przeciwnikom dawano większe szanse na zwycięstwo. Nie przeszkadzało to łodzianom, którym zdecydowanie lepiej idzie wyszarpywanie rywalom punktów, niż dopisywanie na konto tych przypisywanych im jeszcze przed pierwszym gwizdkiem.

Potwierdziły to pierwsze mecze ligowe tego roku. Widzew nie był faworytem meczu z Pogonią, ale powalczył o punkt, zdobył go i jeszcze miał prawo czuć niedosyt. Z kolei w meczu z Jagiellonią według wielu przewidywań powinien zgarnąć całą pulę, a zyskał tylko punkt, choć w Łodzi remis 1:1 traktowany jest raczej w kategorii straty dwóch oczek. Przed kolejnym meczem znów ciut wyższe notowania ma rywal Widzewa. Składa się na to kilka czynników. Przede wszystkim Lechia Gdańsk gra u siebie, a pod wodzą trenera Marcina Kaczmarka regularnie punktuje, nie zważając na styl.

Wyższy kurs na Widzew

Po fatalnym początku sezonu w Gdańsku nikt nie ukrywa, że liczą się już tylko punkty, a nie wrażenia artystyczne. I drużyna robi to, co powinna, systematycznie oddalając się od strefy spadkowej. Widzewowi z takim rywalem grać może się niewygodnie. Trudno liczyć na dużo miejsca na kontrataki czy niesygnalizowane strzały. A pamiętać trzeba, że przy dobrych wynikach i wielu sytuacjach strzeleckich defensywa jest tym najbardziej zawodnym w Widzewie elementem, mimo że Henrich Ravas już dziewięciokrotnie zachował w obecnym sezonie czyste konto.

W tej sytuacji kursy bukmacherów nie mówią przed meczem wiele, dając podobne szanse obu zespołom, ale ze wskazaniem na Lechię, co może być... dobrą okazją dla kibiców czerwono-biało-czerwonych. Zwycięstwo gospodarzy LV BET wycenił na 2.7, a Widzewa na 2.85. Najmniej prawdopodobny jest remis - 3.4, ale podobnie było w ostatnich dwóch meczach łodzian. Kibice mogę mieć przy tym nadzieję na to, że obejrzą w Gdańsku bramki (powyżej 1,5 to kurs 1.33). Gdyby miało być ich więcej, warto pomyśleć np. o zakładzie specjalnym „BARTLOMIEJ PAWLOWSKI STRZELI GOLA & POWYŻEJ 2.5 GOLA” po kursie 4.6.

*LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem. Zakaz wstępu na stronę internetową i uczestnictwa w grze hazardowej dla osób poniżej 18 roku życia.***

***

Lechia Gdańsk - Widzew Łódź / piątek 10 lutego 2022 r., godz. 20:30

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo