Wraca Jordi Sanchez! Widzew w pełnym składzie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wraca Jordi Sanchez! Widzew w pełnym składzie - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaTo, że znów gramy w piątek, to docenienie wielkiego klubu i 18 tysięcy kibiców. Ale także tego, że gramy atrakcyjnie. To docenienie naszego stylu, bo na naszych meczach nikt nie może się nudzić - mówi trener Widzewa przed pojedynkiem z Lechią Gdańsk. Nie sposób nie wrócić jeszcze do poprzedniego meczu z Jagiellonią Białystok, który Widzew zremisował 1:1 tracąc gola w samej końcówce. Powinien wygrać, bo sytuacji miał bardzo dużo, w tym rzut karny, którego nie wykorzystał Juliusz Letniowski.

To, że znów gramy w piątek, to docenienie wielkiego klubu i 18 tysięcy kibiców. Ale także tego, że gramy atrakcyjnie. To docenienie naszego stylu, bo na naszych meczach nikt nie może się nudzić - mówi trener Widzewa przed pojedynkiem z Lechią Gdańsk.

Nie sposób nie wrócić jeszcze do poprzedniego meczu z Jagiellonią Białystok, który Widzew zremisował 1:1 tracąc gola w samej końcówce. Powinien wygrać, bo sytuacji miał bardzo dużo, w tym rzut karny, którego nie wykorzystał Juliusz Letniowski. - To chyba rekordowy mecz w ekstraklasie pod kątem stworzonych szans. Tak jak przy okazji straty goli, tak samo trzeba do samego końca zachować koncentrację do ostatniego momentu przy okazjach bramkowych. Czasem potrzeba większej jakości, a czasem należy wybrać lepszą opcję. Stworzyliśmy bardzo dużo okazji i wielka szkoda, że nie zdobyliśmy więcej bramek. Nawet jednak, jeśli nie wykorzystujemy sytuacji, to musimy zachować pełne skupienie pod swoją bramką i wygrać 1:0 - powiedział trener Janusz Niedźwiedź.

Trener Widzewa chwali jednak także swój zespół, bo jak zawsze zagrał na 100 procent. - Fantastycznie poradził sobie w ciężkich warunkach, potrafił wybiegac niemal 120 kilometrów. Ernest Terpiłowski w sprincie i na wysokich intensywnościach miał 1300 metrów. Takie same parametry miał Mato Milos. To pokazuje, jak intensywny był to mecz. Zmusiliśmy przeciwnika do wysiłku. Na koniec liczy się jednak wynik, a ten był zły - powiedział. - Ale to już historia. Nie będziemy tym żyli przez tygodnie. W piątek na Lechii będziemy mieli kolejną możliwość by wywalczyć zwycięstwo.

Rywal Widzewa gra coraz lepiej

To trzeci mecz z rzędu, który Widzew rozegra w piątek w najlepszym czasie antenowym. W Canal+ Sport, to tzw. Wielki Piątek. I dwa kolejne - ze Śląskiem Wrocław i Legią Warszawa - też rozegrane zostaną w piątkowe wieczory. - To docenienie wielkiego klubu i 18 tysięcy kibiców. Ale także tego, że gramy atrakcyjnie. To docenienie naszego stylu, bo na naszych meczach nikt nie może się nudzić - stwierdził trener.

Najbliższy rywal Widzewa, czyli Lechia Gdańsk, radzi sobie ostatnio naprawdę dobrze. To będzie trudny mecz z drużyną, którą prowadzi Marcin Kaczmarek. Z nim Widzew wchodził do Fortuna 1. Ligi. - Już trochę z Lechią pracuje, bo od września. Zimą był czas, by trochę potrenować, wprowadzić swoją filozofię. Na pewno to zespół, który ma sporo jakość. Jest mocny w ofensywie, ale poprawił też defensywę. Dla nas to jednak kolejny przeciwnik, z którym chcemy się zmierzyć i go pokonać. Patrzymy na siebie. Musimy skorygować pewne rzeczy, które nie wyszły nam w meczach z Pogonią i Jagiellonią. Skuteczność z przodu i pełna koncentracja z tyłu. Musimy zagrać, tak jak umiemy najlepiej i wrócić z trzema punktami - uważa Niedźwiedź.

Trener cieszy się też z faktu, że do dyspozycji będzie miał pełną kadrę. Grać może też Jordi Sanchez, którego brakowało w poprzednim meczu.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo