Widzew - Zagłębie. Dlaczego to się nie mogło udać?

Opublikowano:
Autor:

Widzew - Zagłębie. Dlaczego to się nie mogło udać? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew Łódź przegrał trzeci mecz z rzędu. Tym razem nie znalazł sposobu na Zagłębie Lubin, z którym mierzył się osłabiony brakiem aż dwóch liderów. Z Lechem Poznań będzie łatwiej? Bez liderów ani rusz. Pomocnicy największą wartością Widzewa? Przed meczem z Wartą Poznań pisaliśmy na łamach Łódzkiego Sportu, że Widzew różnie radzi sobie bez swoich liderów pomocy: Marka Hanouska, Bartłomieja Pawłowskiego czy Frana Alvareza.

Widzew Łódź przegrał trzeci mecz z rzędu. Tym razem nie znalazł sposobu na Zagłębie Lubin, z którym mierzył się osłabiony brakiem aż dwóch liderów. Z Lechem Poznań będzie łatwiej?

Bez liderów ani rusz. Pomocnicy największą wartością Widzewa?

Przed meczem z Wartą Poznań pisaliśmy na łamach Łódzkiego Sportu, że Widzew różnie radzi sobie bez swoich liderów pomocy: Marka Hanouska, Bartłomieja Pawłowskiego czy Frana Alvareza. Tu reguły jednak nie ma, bo nieobecność jednego z nich czerwono-biało-czerwoni potrafili całkiem nieźle, choć nie zawsze, neutralizować. Sprawdziliśmy jednak, że gdy nie ma dwóch z nich, jest już naprawdę źle.

Niestety, potwierdziło się to w niedzielę, gdy za czerwoną kartkę nadal pauzował Hanousek, a kontuzja wykluczyła z gry Pawłowskiego. Takiego Widzewa nikt nie chce oglądać, nawet sami zawodnicy czy trener, o czym mówili po meczu. Zespół zupełnie zatracił swój charakter, mocno irytując swoją postawą wielu kibiców. Czy wynikało to z faktu gry o przysłowiową pietruszkę lub braku ambicji? Takie zarzuty formułuje się zawsze najprościej. Jak nie idzie, a wcześniej szło to przecież sprawa jasna? Nie chce im się!

Tymczasem mozolnie budowany od kilku miesięcy przez trenera Myśliwca styl gry i charakter zespołu nagle straciły dwa kluczowe elementy. Serce i rozum? Śmiało można tak napisać o Pawłowskim i Hanousku. Pierwszy, z widzewskim dna, pielęgnowanym od dawna, potrafiący indywidualnymi akcjami czy strzałami przesądzać losy spotkań, drugi - nazywany już nie tylko przez kibiców Widzewa profesorem. Kapitan i wicekapitan. I nagle drużyna na boisku musi radzić sobie bez obu.

Doświadczony organizm taką stratę mógłby pewnie zniwelować, ale czerwono-biało-czerwoni tego doświadczenia i właściwych nawyków dopiero nabierają. Trzeba pamiętać, że Widzew ma najmniej remisów w lidze (obok Pogoni i ŁKS-u), czyli jest drużyną grającą najbardziej bezkompromisowo. Co w uproszczeniu może znaczyć, że mecz mu albo wychodzi (wygrywa), albo nie (przegrywa). Czasem jeszcze brakuje tego czegoś, by przegrany mecz przynajmniej zremisować.

Rozum wraca. Ale Widzew potrzebuje też serca

Tymczasem w starciu z Zagłębiem nie mogli zagrać aż dwaj kluczowi piłkarze. W tym sezonie obu zabrakło jeszcze tylko raz - w jesiennym meczu z Wartą Poznań. I był to jeden z najbardziej nieprzyjemnych meczów, w którym Widzew oddał mnóstwo strzałów, dominował... i przegrał. Na oczach prawie 18 tysięcy swoich fanów. Dwóch liderów środka pola brakowało w składzie łodzian jeszcze w meczu ze Śląskiem Wrocław. Wówczas nie mogli zagrać Hanousek i Alvarez. Efekt? Również porażka - 1:2.

Czech odcierpiał już dwa mecze pauzy za faul w spotkaniu z Rakowem i w niedzielę, w starciu z Lechem Poznań, będzie już do dyspozycji trenera Myśliwca. Wróci więc do gry rozum, gra Widzewa powinna odzyskać właściwy rytm i porządek, a poczynania na całym boisku niezbędną asekurację. Ale w takim meczu, jak z Kolejorzem, trzeba zagrać też (z) sercem. Czy bez Pawłowskiego będzie to możliwe?

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo