7,2 miliona euro - tyle Widzew wydał latem. Pewnie nie jest to kwota dokładna, bo takich oficjalnie się nie podaje, ale różnice mogą być nieduże. Wtedy 2 miliony w europejskiej walucie klub z Łodzi zapłacił za Andiego Zeqiriego bijąc poprzedni rekord. 1,5 miliona Widzew dał za Mariusza Fornalczyka niewiele wcześniej. 1,4 miliony miał kosztować Stelios Andreou. Pozostali piłkarze sprowadzeni zimą - a było ich aż czternastu - kosztowali już mniej. Byli też oczywiście tacy, którzy przyszli za darmo. W sumie dało to ponad 7 milionów euro. Więcej latem wydał na transfery tylko Raków Częstochowa.
Tym razem Widzew nie ma sobie równych. Biorąc pod uwagę europejskie ligi spoza TOP 5, z którymi polskie kluby nie mają szans się równać, Widzew jest w czołówce, jeśli chodzi o wydatki na transfery tej zimy. Jak zauważył kilka dni temu portal Weszło, najwięcej wydało Fenerbahce Stambuł, które na transfery przezanczyło ponad 30 milionów euro. W czołówce są też kluby z Portugalii, m.in. FC Porto, które za Oskara Pietuszewskiego wyłożyło 10 "baniek".
W momencie, gdy portal robił tę klasyfikację, Widzew już wydał ponad 7 milionów. Za Osmana Bukariego zapłacił rekordowe dla siebie i całej PKO BP Ekstraklasy 5,5 miliona euro, a za Christophera Chenga poniżej miliona. Bardzo podobnie kosztować miał Bartłomiej Drągowski. Lukas Lerager trafił do Widzewa za darmo jako wolny zawodnik.
Duńczyk zaraz rusza do Widzewa
Sytuacja się jednak zmieniła, bo łódzki klub zapłacił kwotę odstępnego za Carlosa Isaaca i wydatki skoczyły do ponad 8 milionów euro, przyjmijmy, że to w sumie 8,4 miliona.
Za chwilę i ta kwota będzie nieaktualna. W czwartek swój ostatni mecz w barwach Brann (w Lidze Europy) rozegrać ma Emil Kornvig. Po nim Duńczyk ma wybrać się w drogę do Polski, gdzie przejdzie rutynowe testy i podpisze kontrakt z czterokrotnym mistrzem Polski. Widzew zapłaci około 3 milionów euro. W sumie będzie to już więc 11,4 miliona wydane tej zimy.
A to nie koniec... Bo wciąż na tapecie jest sprowadzenie nowego środkowego obrońcy, za którego Widzew gotów jest - jak wiadomo nieoficjalnie - wydać nawet 5 milionów. Na to trzeba jednak poczekać. Dodawać można na razie 7,2 z lata, 8,4 z zimy i niemal na pewno 3 kolejne miliony za Kornviga. W sumie to 18,6 miliona euro wydane w około pół roku. To w przybliżeniu 78,7 miliona złotych.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.